W środę, 16 sierpnia, wieczorem w Wielkopolu (gmina Gorzków) 38-latek prowadzący Renault zjechał nagle na pobocze i koziołkował. W trakcie zdarzenia wypadł z pojazdu i połamał sobie żebra. Okazało się, że był pijany.
W środę po godzinie 18 dyżurny krasnostawskiej policji otrzymał zgłoszenie o wypadku w Wielkopolu. – Policjanci zastali na miejscu leżący na dachu samochód marki Renault. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 38-letni mieszkaniec gminy Gorzków stracił panowanie nad autem i zjechał na pobocze. Jego samochód kilkakrotnie koziołkował, a on sam wypadł na ziemię i z połamanymi żebrami trafił do szpitala. Mężczyzna podróżował sam – opisuje Piotr Wasilewski, rzecznik krasnostawskiej policji. Szybko okazało się, że 38-latek był pijany, wydmuchał 2 promile alkoholu. Teraz za swoje występki odpowie przed sądem. Oprócz zakazu prowadzenia pojazdów, grozi mu nawet 5 lat pozbawienia więzienia. (kg)

