Zarówno radni rządzącej Lublinem koalicji, jak i radni opozycji chcą, by nowe rondo na skrzyżowaniu ul. Ducha z al. Solidarności i al. Sikorskiego, miało za patrona rotmistrza Witolda Pileckiego. Niby wszystko w porządku z wyjątkiem tego, że oba obozy radnych złożyły oddzielne projekty uchwał w tej sprawie. Sytuacja jest przedziwna.
Wszyscy chcą głosować za taką samą nazwą ronda, ale czy będą głosowali za uchwałą wniesioną przez przeciwników politycznych? Bo przecież jeden projekt uchwały, podobny do drugiego, trzeba będzie wycofać, żeby się nie dublowały. Dyskusja na najbliższej sesji rady miasta, 7 września, może być gorąca. Przypomnijmy, że radni PiS chcieli już kiedyś, by rotmistrz Pilecki był patronem nowego mostu – nazwanego w końcu mostem 700-lecia. Dyskutowano przez kilka miesięcy wśród długich peror, pełnych politycznego zapału.
Sam Pilecki jest dziś patronem małej uliczki na Czechowie. Radni PiS wielokrotnie podkreślali, że tak ważna dla Polski postać powinna kojarzyć się z istotniejszym dla miasta miejscem lub ulicą.
Pod „koalicyjnym” projektem nadania imienia Pileckiego rondu na skrzyżowaniu al. Solidarności z al. Sikorskiego podpisało się czterech radnych, cała trójka z klubu Wspólny Lublin (Piotr Kowalczyk, Mariusz Banach, Marcin Nowak) i Anna Ryfka z Platformy Obywatelskiej. Uzasadnienie jest krótkie i sprowadza się do przedstawienia biogramu bohaterskiego rotmistrza.
Z podobną inicjatywą wyszli niemal wszyscy radni opozycji, również przywołując wielkie męstwo i poświęcenie dla ojczyzny rotmistrza Pileckiego oraz przypominając, że w 2013 roku Minister Obrony Narodowej awansował go pośmiertnie na stopień pułkownika. BCH
Pilecki patronem głównego ronda
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google News
