Wszyscy pracownicy miejskich jednostek organizacyjnych w Chełmie dostali za lipiec pensje wyższe o 250 zł. Podwyżka niewielka, ale lepsze to niż nic.
O podwyżki w mieście najśmielej walczą pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. Przypomnijmy, że nie kończy się trwający tam od półtora roku spór zbiorowy. Kolejne mediacje w sprawie podwyżek ze związkowcami z chełmskiego MOPR wstępnie planowano na lipiec, ale z informacji przekazanych nam przez ratusz wynika, że przełożono je i nie odbędą się tak prędko. Związkowcy z chełmskiego MOPR walczą o podwyżki konsekwentnie, ale wielu pracowników chełmskich jednostek samorządowych również przez długi czas otrzymywało wynagrodzenie na poziomie najniższej krajowej, a podwyżki, jakie dostawali, często wynikały z odgórnego podnoszenia minimalnego wynagrodzenia (od 1 stycznia br. najniższa pensja osiągnęła kwotę 3 490 zł brutto, a od 1 lipca – wzrosła do 3 600 zł). Tymczasem przy obecnej inflacji i cenach coraz trudniej związać koniec z końcem. Chełmscy radni na komisjach i sesjach rady miasta systematycznie poruszali temat podwyżek dla pracowników miejskich jednostek, ponad te wynikające ze wzrostu płacy minimalnej. Dopytywali zarówno o podwyżki dla pracowników socjalnych, jak i dla pracowników żłobków, Muzeum Ziemi Chełmskiej (w tej sprawie na jednym z posiedzeń głos zabrał m.in. archeolog dr Stanisław Gołub) i innych pracowników instytucji kultury. Radni pytali też o podwyżki dla pracowników administracji i obsługi chełmskich placówek oświatowych. Wiosną chełmscy urzędnicy odpowiadali, że trwają w tej sprawie szeroko zakrojone analizy budżetu miasta i szacowanie, na jakie podwyżki stać ratusz. Była mowa o podwyżkach rzędu 250 zł na etat. I właśnie takie podwyżki przyznano od lipca.
– Podwyżka dotyczy wszystkich pracowników jednostek organizacyjnych i instytucji kultury, nie tylko tych najmniej zarabiających – informuje Gabinet Prezydenta Chełma. – Jest to 250 zł do płacy zasadniczej na etaty finansowane w ramach zadań własnych od 1 lipca 2023 roku. (mo)
