Po kilku głębszych 69-latek z gminy Hańsk (pow. włodawski) dostawał białej gorączki. Swoją frustrację i agresję wyładowywał na żonie. Poniżał ją, bił, groził śmiercią. Panować nad sobą będzie się uczył teraz w areszcie.
W ubiegłym tygodniu oficer dyżurny włodawskiej komendy otrzymał zgłoszenie o awanturze domowej w jednym z mieszkań na terenie gminy Hańsk. – Na miejscu policjanci zastali nietrzeźwego 59-latka, który bez powodu wszczął awanturę z 57-letnią żoną – opowiada asp. szt. Kinga Zamojska-Prystupa z KPP we Włodawie. – W toku dalszych czynności funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna od wiosny bieżącego roku znęca się psychicznie i fizycznie nad swoją drugą połową. W trakcie awantur wyzywał ją, poniżał i krytykował. Będąc pod działaniem alkoholu bił żonę rękoma, kopał, szarpał i popychał. Jak ustalili mundurowi, w dniu interwencji próbował ją uderzyć i groził pozbawieniem życia. Mężczyzna został zatrzymany w policyjnym areszcie. Usłyszał zarzut znęcania się nad żoną. Sąd zadecydował o zastosowaniu wobec 59-latka środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Oznacza to, że sprawca przemocy najbliższe 3 miesiące spędzi w areszcie śledczym. Mężczyźnie grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności. (bm, fot. KPP we Włodawie)
