We wtorek (15 lipca) w Okunince nad Jeziorem Białym doszło do groźnego incydentu z udziałem nieletniej. Po południu 16-letnia dziewczyna nagle przewróciła się omdlała. Wszystko wskazuje na to, że stało się to po zapaleniu papierosa nasączonego jakąś substancją psychoaktywną. Niewykluczone, że działającej jak pigułka gwałtu.
Do zdarzenia doszło przed godziną 16 na deptaku między plażą a obwodnicą jeziora. Na miejsce błyskawicznie przybyli ratownicy z Ratownictwa Wodnego Rzeczpospolitej, którzy pełnią dyżury na kąpieliskach nad Jeziorem Białym. Dzięki szybkiej reakcji przechodniów i profesjonalnej interwencji RWR-u dziewczynie została udzielona pomoc – podano jej tlen i ustabilizowano jej stan do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego. Nastolatka została przekazana załodze karetki pogotowia. Z nieoficjalnych informacji wynika, że dziewczyna tuż przed zasłabnięciem zapaliła papierosa, którym poczęstował ją kolega. Już po pierwszych zaciągnięciach poczuła zawroty głowy, a następnie straciła przytomność. W rozmowie z ratownikami powiedziała, że nie pamięta dalszego przebiegu zdarzenia. Wiele wskazuje na to, że papieros mógł zawierać narkotyk lub jedną z substancji psychoaktywnych, znanych jako tzw. „pigułki gwałtu”, które coraz częściej przyjmują nowoczesne, trudne do wykrycia formy. Nastolatka trafiła na badania, zaś sprawę wyjaśniają włodawscy policjanci.
To zdarzenie jest niepokojącym sygnałem ostrzegawczym dla wszystkich wypoczywających nad Jeziorem Białym – szczególnie młodych osób. Sezon wakacyjny sprzyja nawiązywaniu nowych znajomości, ale niestety nie każda z nich kończy się bezpiecznie. Uważność, ostrożność i zdrowy rozsądek to podstawa, zwłaszcza gdy w grę wchodzą używki takie jak papierosy, alkohol czy inne substancje niewiadomego pochodzenia. Dlatego apelujemy do rodziców i opiekunów: rozmawiajcie ze swoimi dziećmi o zagrożeniach, jakie niesie za sobą beztroska zabawa z nieznajomymi. Apel kierujemy również do młodzieży – nie przyjmujcie żadnych substancji od obcych osób, niezależnie od tego, jak sympatyczni mogą się wydawać. Jeden niewinny gest, jak zapalenie papierosa czy wypicie drinka może skończyć się tragedią. Na szczęście dzięki zdecydowanej postawie świadków i sprawnej akcji ratowników, tym razem udało się uniknąć najgorszego. Ale nie zawsze można liczyć na tak szybką i sprawną pomoc. – Pamiętajmy, że bezpieczeństwo zaczyna się od rozsądnych decyzji, szczególnie podczas wypoczynku nad wodą i wśród tak dużej liczby ludzi z całej Polski, jaka przebywa na wakacjach w Okunince – przestrzega Edward Rojek, szef plaży z włodawskiej drużyny RWR-u. (bm)
