Dzięki Piotrowi Kańczugowskiemu z Woli Uhruskiej firma kurierska DHL Express stała się częścią wyjątkowej historii. Za jej pośrednictwem dostarczono do adresatki, mieszkającej dziś w Szwecji, kartkę pocztową nadaną… 81 lat temu. A cała historia zaczęła się od projektu pt. „Historia zapisana w szkle”.
Piotr Kańczugowski jest pomysłodawcą i jednym z realizatorów projektu „Historia zapisana w szkle”, którego celem jest zarchiwizowanie i utrwalenie wspomnień, dokumentów i pamiątek po nieistniejącej dziś Hucie Szkła Nadbużanka w Woli Uhruskiej. Ogromną rolę w zapisywaniu wspomnień pełnią trzy panie: 95-letnia Emilia Brzozowska, 97-letnia Kazimiera Zańczuk oraz 105-letnia Janina Pasikowska, których opowieści są nagrywane przy pomocy kamery filmowej. Obecnie celem tych działań jest też zbiór wszelkich pamiątek i rekwizytów, które w przyszłości posłużą do utworzenia muzeum „Nadbużanki”.
– Jakieś trzy lata temu na jednej z internetowych aukcji kupiłem starą pocztówkę adresowaną do mieszkanki Woli Uhruskiej – opowiada Kańczugowski. – Została ona nadana w grudniu 1942 roku. Eksponat trafił do mojego archiwum, w którym przeleżał do grudnia zeszłego roku. Zupełnym przypadkiem udało się znaleźć adresatkę tej przesyłki. Stało się to podczas nagrywania wspomnień pewnej 92-latki, której wspomniałem o tej kartce. Okazało się, że kobieta ta znała nie tylko adrestakę kartki, ale też była pewna, że żyje i że od wielu lat mieszka w Szwecji.
Przez jeszcze jedną panią udało się ustalić adres i numer telefonu właśnie do pani Janiny, której ojciec był jednym z budowniczych huty w Woli Uhruskiej. Skontaktowałem się z nią, wyjaśniłem, jak wszedłem w posiadanie pocztówki i ustaliliśmy, że kartkę wyślę jej akurat na Boże Narodzenie – opowiada pan Piotr. W magiczny grudniowy dzień DHL Express dzięki usłudze SameDay dostarczyło do pani Janiny przesyłkę pełną skarbów z przeszłości.
Nie tylko opłatek i życzenia świąteczne, ale także historyczne dokumenty i zdjęcia, takie jak budynek huty zbudowany przez jej ojca czy zdjęcia założycieli z jej ojcem, które ukazywały świat, który poznała jako dziecko. Przesyłka zawierała także współczesne fotografie jej rodzinnego domu oraz miejscowości Wola Uhruska. Pani Janina, która ma 104 lata i nie odwiedziła Polski od ponad 30 lat, miała okazję jeszcze raz spojrzeć na obrazy przeszłości i teraźniejszości. Nowe i stare fotografie, dokumenty i opowieści, stworzyły niezapomniany prezent świąteczny otwierający serce na nowe i stare wspomnienia.
Autorką pocztówki z 1942 roku była jej szkolna koleżanka z Włodawy. – Kartka, która przetrwała przez lata, była nie tylko kartką z życzeniami, ale też świadkiem historii. Pani Janina w czasach okupacji pełniła rolę kierowniczki poczty, ale również była nieocenionym źródłem informacji na temat transportów Żydów do obozu w Sobiborze.
Jej odwaga i znajomość języka niemieckiego pozwalały na przekazywanie istotnych informacji i ostrzeganie ludzi przed tragicznym losem. Po schwytaniu została przewieziona do obozu w Ravensbrück, skąd ostatecznie trafiła do Szwecji, gdzie mieszka po dziś dzień – dodaje Kanczugowski. (bm)

