Po raz kolejny piłkarze trzecioligowego Motoru nie zdobędą wojewódzkiego Pucharu Polski. Podobnie jak przed rokiem, a także dwoma laty, na drodze lublinianom stanęła Chełmianka. Półfinałowy mecz rozegrany w środę w Chełmie, zakończył się wygraną 4:2 lidera IV ligi, zespołu pewnego już promocji o szczebel wyżej.
Z pewnością Motor za trzecim podejściem uporałby się z chełmianami, gdyby nie niefortunny termin półfinałowego spotkania. Lublinianie, którzy w nieprawdopodobny sposób odrobili straty do rywali w III lidze (trzynaście zwycięstw oraz remis w rewanżach!) i są już o krok od upragnionego awansu do drugiej ligi, mecz z Chełmianką nadzwyczajnie… odpuścili. Trener Marcin Sasal zmuszony był zrezygnować z usług swoich najlepszych graczy. Motorowcy nie mogli bowiem narażać się przed arcyważnymi meczami na finiszu rozgrywek III ligi, w Radzyniu Podlaskim i Rzeszowie, w których potknięcie mogłoby srogo zespół z Lublina kosztować.
Szkoda tylko, że nie rozumie tego Lubelski Związek Piłki Nożnej, ustalając terminy półfinałowych spotkań, a także finału na szczeblu wojewódzkim. Motor, wygrywając z Chełmianką w arcyważnej końcówce sezonu grałby co 3-4 dni!
Z decyzji o wyznaczeniu przez LZPN półfinałowych spotkań na 7 czerwca, a finału tydzień później, nie byli także zadowoleni szkoleniowcy naszych akademickich drużyn – UMCS i Uniwersytetu Przyrodniczego, grających w miniony weekend w finałach AMP. O ile było wiadomo, że Motor walczący o awans, nie zwolni kilku swoich piłkarzy na turniej, o tyle Chełmianka pewna już gry w przyszłym sezonie, w III lidze, mogła to uczynić. Przez pucharowe rozgrywki nie zrobiła tego. BAS
Chełmianka Chełm – Motor Lublin 4:2 (1:1)
Motor: Zając – Słotwiński, Gieraga, Cholerzyński, Michota, Jurisa (46 Tadrowski), Tymosiak (46 Kamiński), Stachyra (81 Martynek), Szysz, Paluch, Majkowski (63 Myśliwiecki).
Czerwona kartka: 93. Słotwiński (M.). Żółte kartki: Majkowski, Szysz (M.).
Bramki: 1:0 Kompanicki 11, 1:1 Gieraga 27, 2:1 Kobiałka 84, 3:1 Chariasz 86, 3:2 Gieraga 89 z karnego, 4:2 Kompanicki 90+5.
