Nawet 10 tysięcy kanapek dziennie przygotowują dla uchodźców z Ukrainy panie, które codziennie spotykają się w chełmskiej Galerii Atelier. – Zaczęło się od zupy, jaką trzy dni po wybuchu wojny postanowiłam zawieźć na przejście graniczne w Dorohusku – mówi Edyta Wójtowicz z Champion Pub.
24 lutego rosyjskie wojska weszły na Ukrainę. – Byłam w szoku, jak każdy. Z uwagą zaczęłam się przyglądać temu, co tam się dzieje – mówi nam Edyta Wójtowicz z Champion Pub w Chełmie. – Gdy tylko zobaczyłam te kobiety i dzieci uciekające przed bombami, wiedziałam, że muszę coś zrobić, jakoś pomóc – dodaje. Pani Edyta przygotowała wielki gar zupy i w niedzielę, 27 lutego, zawiozła go na przejście graniczne w Dorohusku.
– Gdy zobaczyłam te tłumy uchodźców zrozumiałam, że ta zupa to o wiele za mało. Z koleżankami wpadłyśmy więc na pomysł, by robić dla Ukraińców kanapki – opowiada Wójtowicz.
Akcja zaczęła się w Champion Pub, ale szybko przeniosła się do restauracji Crazy Horse Pub. – Z dnia na dzień liczba pań, jaka się do nas przyłączyła, rosła. Po prostu potrzebowałyśmy większego lokalu. Ostatecznie pomógł nam pan Ryszard Karczmarski, który udostępnił nam pomieszczenia w swojej Galerii Atelier – mówi pani Edyta.
Do pracownic Champion Pub, Crazy Horse Pub, dołączyły wolontariuszki z Rotary Club Chełm i z chełmskiego klubu Morsów. Od kilkunastu dni panie robią kanapki, które trafiają na przejście graniczne w Dorohusku. – Codziennie wykonujemy ok. 10 tysięcy kanapek, a i tak mamy wrażenie, że to mało. Zapotrzebowanie jest ogromne – przyznaje Wójtowicz.
Na Facebooku powstał profil Championowa Grupa Kanapkowa. Dołączyć może do niej każdy, kto chce. – Mamy rotację, co dzień kanapki przygotowuje od 20 do 30 osób. Skąd mamy składniki? Muszę przyznać, że na nasz apel o pomoc odpowiedziało sporo ludzi i to z całej Polski. Dziś dotarła do nas np. szynka z Torunia – opowiada pani Edyta.
– To niesamowite, jak udało nam się zorganizować pracę, miłą atmosferę, wspólnotę ludzi, którzy niosą bezinteresowną pomoc – pisze na Facebooku Grupy Jolanta Malinowska. – To tylko dzięki Wam, Wspaniała Grupo Kanapkowa, wszystkim razem i każdemu z osobna. Serdeczne podziękowania kolejny raz i działamy.
Panie pomagają nie tylko przygotowując jedzenie. – Podczas poniedziałkowego spotkania, nasza klubowa koleżanka zrelacjonowała nam sytuację uchodźców na granicy. Zziębnięci, głodni, wystraszeni ludzie, z których większość to kobiety i dzieci. Postanowiliśmy naszą pomoc skierować bezpośrednio na granicę. Pierwsze zakupy zostały zrobione, zgodnie z sugestiami osób pracujących przy odprawach: pieluchy, odzież termiczna, owoce. Staramy się jak najlepiej wykorzystać środki, którymi dysponujemy. Reagujemy na bieżąco – informuje Wójtowicz.
Każdy, kto chce pomóc, może przelać pieniądze, które zostaną wykorzystane na pomóc uchodźcom. Wpłaty należy kierować na konto Rotary Club Chełm: 91 1240 2223 1111 0010 1278 4090, z dopiskiem: Pomoc dla Ukrainy.
(kg, fot. Ryszard Karczmarski)


