Pogotowie odbija się od drzwi

Udostępnij:
LinkedIn WhatsApp

Chełmskie pogotowie ma coraz większy problem z przekazaniem chorych do szpitala. – Odbijamy się od szpitalnych drzwi, albo godzinami czekamy przed oddziałem ratunkowym – mówią ratownicy. Z chorymi jeżdżą po całym województwie. Ostatnio byli w Dęblinie.

„To już jest koniec pomocy”, „Dramat systemu Ratownictwa Medycznego”, „Nie udzielimy wam pomocy” – to tylko jedne z nielicznych wpisów ratowników medycznych z kraju, jakie od pewnego czasu pojawiają się w internecie. Ratownicy skarżą się w nich na wielogodzinne wyczekiwanie z pacjentami przed szpitalnymi oddziałami ratunkowymi, wożenie chorych od szpitali do szpitali, w których nie ma dla nich miejsca i w końcu na to, że nie są w stanie wyjeżdżać do kolejnych zgłoszeń.

Coś, co mogłoby się nam wydawać odległe, ma niestety także miejsce i w Chełmie. Odkąd chełmski szpital jest niemal zawalony chorymi na Covid-19, przywożonymi tutaj z całego województwa, również chełmskie pogotowie ma ogromny problem z przekazywanie chorych do szpitala. Ratownicy wyjeżdżają do wezwań a potem nie mają co zrobić z pacjentami. – Wystajemy godzinami pod oddziałem ratunkowym, albo jeździmy z pacjentem po całym województwie – mówią.

– Mamy ten same problem, jaki koledzy z innych stacji w kraju – mówi Tomasz Kazimierczak, dyrektor Stacji Ratownictwa Medycznego w Chełmie, który zresztą sam już po raz drugi trafił na kwarantannę.

Anetta Szepel, pielęgniarka koordynująca w SRM, mówi, że dyspozytorzy notorycznie szukają miejsca dla pacjentów w innych szpitalach w województwie. – Są sytuacje, że nie możemy nic znaleźć, czasami załoga czeka ponad godzinę, żeby zwolniło się jakieś miejsce, a było tak, że jedziemy z pacjentem do szpitala, w którym miało być wolne miejsce, ale gdy już jesteśmy na miejscu, okazuje się, że zostało zajęte – mówi A. Szepel. Dyspozytorzy szukają miejsca najbliżej Chełma – we Włodawie, Krasnymstawie, Hrubieszowie czy Lublinie. Ale wieźli już pacjenta nawet do Dęblina, po tym jak nie przyjęto go w Krasnymstawie a potem w Lublinie. A przez to, że zespoły jeżdżą po całym województwie, dochodzi do sytuacji, w której nie ma zabezpieczenia na miejscu.

– Z pomocą w nagłych wypadkach może przyjść oczywiście straż pożarna, ale poza resuscytacją krążeniowo-oddechową, udzielaniem pomocy w przypadku zatrzymania krążenia i tak muszą czekać na zespół, bo sami nie mają warunków ani możliwości żeby przewieźć poszkodowanego do szpitala – mówi pielęgniarka koordynująca. (bf)

Udostępnij:
LinkedIn WhatsApp

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google News

Najnowsze Wydanie
2025-07-21 Nowy Tydzień tygodnik lokalny (Kopia) (Kopia) (Kopia) (Kopia)
5,00 Kup Gazetę

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.