Starszy mężczyzna wracał do domu. W środku nocy potknął się i upadł uderzając mocno głową o chodnik. W efekcie nie był w stanie się podnieść. Gdy znaleźli go policjanci, był cały przemoczony i wyziębiony dlatego konieczne było odwiezienie go do szpitala.
W czwartek (21 grudnia) tuż po północy policjanci z zespołu patrolowo-interwencyjnego na jednej z włodawskich ulic zauważyli leżącego na chodniku mężczyznę, który nie mógł wstać o własnych siłach. Funkcjonariusze ruszyli mu na pomoc. Okazało się, że 72-latek był osłabiony i cały przemoczony. Na dworze było zimo i padał deszcz. Mundurowi wezwali na miejsce karetkę pogotowia i zaopiekowali się mężczyzną do czasu przyjazdu ratowników medycznych. W rozmowie z mieszkańcem Włodawy ustalili, że 72-latek idąc chodnikiem zachwiał się, po czym upadł na chodnik, uderzając o niego tyłem głowy. Mężczyzna wcześniej sam próbował wstać i pójść do domu jednak bezskutecznie. Gdy na miejsce przyjechała karetka pogotowia i decyzją ratowników mieszkaniec Włodawy został zabrany do szpitala. – Będąc świadkami takich sytuacji, nigdy nie bądźmy obojętni i reagujmy. Nawet kiedy widzimy osobę bezdomną, samotną czy będącą pod działaniem alkoholu lub innych środków pamiętajmy, że nasza reakcja może uratować komuś zdrowie a nawet życie – przypomina asp. szt. Kinga Zamojska-Prystupa z KPP we Włodawie. (bm)
