Przedłuża się śledztwo prowadzone przeciwko trzem byłym pracownicom Ośrodka Pomocy Społecznej w Starym Brusie. Prokuratorzy czekają na opinię biegłych i na koniec przesłuchań mieszkańców gminy, które cały czas są realizowane. Kierownik, księgowa i kasjerka są podejrzane o przywłaszczenie 2,5 mln zł. Wszystkie przebywają w areszcie śledczym.
Kierownik OPS w Starym Brusie Aneta Z., księgowa Agnieszka T. oraz kasjerka Magdalena M. zostały aresztowane 25 kwietnia tego roku. – Wszystkie są podejrzane o to, że w okresie od stycznia 2019 r. do października 2022 r., jako funkcjonariuszki publiczne, działając wspólnie i w porozumieniu oraz w celu osiągnięcia korzyści majątkowych, przywłaszczyły sobie co najmniej 2,5 mln zł dotacji celowych, które były przeznaczone na świadczenia socjalne – tłumaczy Agnieszka Kępka, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Dodatkowy zarzut z art. 300 p. 2 kodeksu karnego usłyszały dwie z tych kobiet, czyli Aneta Z. oraz Magdalena M., które zapewne w związku z grożącą im karą pozbyły się w czasie przed zatrzymaniem swojego majątku, przepisując go na członków rodziny.
Niedawno sąd po raz już trzeci przedłużył całej trójce areszt o kolejne trzy miesiące. Wszystko przez to, że śledztwo jest bardzo skomplikowane i czasochłonne, bo policjanci do przesłuchania mieli ok. 150 świadków.
To głównie mieszkańcy gminy Stary Brus, na których miały być wyłudzane różne świadczenia, co działo się bez ich wiedzy. Przesłuchania nadal trwają, a prokuratorzy czekają na opinię biegłych. Ma ona być gotowa wiosną przyszłego roku i do tego czasu śledztwo nie będzie zakończone. Podejrzanym kobietom grozi do 15 lat więzienia. (bm)

