Wschodnia Polska to wciąż nieodkryta perła dla wielu turystów. Powiaty włodawski, chełmski i krasnostawski to prawdziwy skarbiec natury, wielokulturowej historii i smaków, które zachwycają nie tylko podniebienie, ale i duszę. To idealny kierunek na wakacje z dala od tłumów i wypoczynek tam, gdzie przyroda gra pierwsze skrzypce, a czas płynie zdecydowanie wolniej.
Bagna, jeziora i Trzy Kultury
Ziemia Włodawska, czyli część Polesia, to miejsce, gdzie natura i historia splatają się wyjątkowo pięknie. Na miłośników przyrody czeka Poleski Park Narodowy – kraina torfowisk, jezior i bagien, po których można spacerować specjalnie przygotowanymi ścieżkami. Spotkać tu można żurawie, łosie i tajemniczego żółwia błotnego. W sercu regionu leży Włodawa – miasto trzech kultur. Katolicki kościół, prawosławna cerkiew i monumentalna synagoga opowiadają historię współistnienia społeczności polskiej, ukraińskiej i żydowskiej.
Warto odwiedzić miasto szczególnie podczas wrześniowego Festiwalu Trzech Kultur, który ożywia dawne tradycje. A po zwiedzaniu? Czas na relaks nad krystalicznie czystym Jeziorem Białym w Okunince – ulubionym kąpielisku regionu.
Warto też zajrzeć do pałacu w Różance, którego otoczenie przypomina scenografię do filmów kostiumowych – idealne miejsce na spacer i piknik, a w sobotę (26 lipca) wziąć udział w niezwykłym wydarzeniu. Tego letniego wieczora w niezwykłej scenerii przy dawnej organistówce rozbłyśnie magia minionych epok. Mowa o „Wieczorze u Zamoyskich”, który ożywia ducha historii, elegancji i cudownych smaków w jednym z najpiękniejszych zakątków wschodniej Polski.
Podziemia, bazyliki i dzikie bagna
Tuż obok, w powiecie chełmskim, czeka nie lada gratka – Chełmskie Podziemia Kredowe. Ten unikalny w skali Europy labirynt korytarzy z czasów wydobycia kredy kryje w sobie nie tylko ciekawą historię, ale i… ducha Bielucha, strażnika miasta! Nieopodal wznosi się barokowa Bazylika Narodzenia NMP, z której rozciąga się wspaniała panorama na miasto i okoliczne wzgórza. Miłośników dzikiej natury przyciągną rezerwaty – „Bagno Serebryskie” albo „Stawska Góra”, które stanowią raj dla ornitologów i miłośników przyrody.
Na Chełmszczyźnie nie uświadczysz komercyjnych kurortów ani głośnych deptaków. Jest za to cisza, przestrzeń i autentyczność. Wschodnia część powiatu chełmskiego, zbliżająca się do Bugu i granicy z Ukrainą, to jeden z najmniej zindustrializowanych obszarów Polski – doskonały do slow travel, obserwacji przyrody i odkrywania dawnych historii. To miejsce dla ludzi ciekawych, nie tych, którzy „zaliczają” kolejne atrakcje, lecz tych, którzy chcą zrozumieć region i poczuć jego prawdziwy naturalny rytm.
Chmiel, wino i lessowe wąwozy
Powiat krasnostawski to najbardziej „smakowy” z tej trójki – słynie z chmielu, piwa i coraz popularniejszych winnic. W sierpniu miasto Krasnystaw tętni życiem podczas Chmielaków Krasnostawskich – ogólnopolskiego święta piwa i muzyki, które przyciąga tysiące gości z całej Polski. Ale Krasnostawskie to nie tylko festyny – to także winnice (m.in. okolice Gorzkowa i Kraśniczyna), gdzie można degustować lokalne wina i poznać historię ich produkcji. Miłośnicy aktywnego wypoczynku docenią wąwozy lessowe w rezerwacie „Wodny Dół”, a rodziny z dziećmi urokliwe zalewy w Tuligłowach i Majdanie Sopockim. Wschodnia Polska bez tłumów – dla tych, którzy szukają czegoś więcej Jeśli masz dość zadeptanych szlaków, drogich kurortów i zatłoczonych plaż – wschodnia Lubelszczyzna jest dla Ciebie. To region autentyczny, spokojny i serdeczny. Tu znajdziesz miejsce na wypoczynek, refleksję i prawdziwe spotkanie z naturą i historią. (bm)


