Wyrobisko po kopalni margla to jeden z najbardziej charakterystycznych punktów na mapie Rejowca Fabrycznego, ale trudno nazwać go reprezentacyjnym. Poprzemysłowy krajobraz nie zachęca do spacerów czy innych form rekreacji. W poprzedniej kadencji władze miasta podjęły starania, aby odwrócić to zmienić i przekształcić to miejsce w prawdziwą turystyczną perełkę. Czy te plany kiedykolwiek uda się wcielić w życie?
Rejowiec Fabryczny jest właścicielem 39-hektarowego terenu pokopalnianego od strony osiedla Centrum. W części jest to obszar zawodniony. Dziś może trudno to dostrzec, ale miejsce ma olbrzymi potencjał. Na początku roku urząd miasta zaprezentował koncepcję jego zagospodarowania. Założono, że teren zostanie podzielony na strefy, dzięki czemu miasto będzie mogło opracować programy służące aplikowaniu o środki z UE na zagospodarowanie terenów poprzemysłowych. Wyróżniono strefę tradycji, edukacji ekologicznej, technologii (czyli źródła OZE) oraz strefę rekreacji z dinoparkiem, ścieżkami spacerowymi, punktami widokowymi i trasami rowerowymi, które miałby przyciągnąć nie tylko mieszkańców okolicy, ale i całego regionu.
– Potencjał tego miejsca jest niezwykły, dlatego istotne będzie wybranie różnych propozycji. Szczególnie takich, które będą atrakcją ponadlokalną. Mamy zamiar skorzystać z dobrych przykładów i praktyk nie tylko krajowych, ale też zagranicznych. Mogłyby tu powstać m.in. ścieżki edukacyjne, trasy spacerowe i rowerowe oraz punkty widokowe. W pierwszej kolejności planujemy uporządkowanie tzn. pierścienia wokół wyrobiska – informowały wówczas władze miasta.
Były burmistrz Rejowca Fabrycznego Stanisław Bodys podkreślał także, że rewitalizacja terenów pokopalnianych będzie mieć także bardzo praktyczny wymiar, bo przewiduje m.in. budowę farmy fotowoltaicznej, elektrowni szczytowo-pompowej oraz magazynów energii.
– Planujemy też stworzenie klastra energetycznego, aby zapewnić tańszą energię dla mieszkańców i firm. Implementacja tego pomysłu jest najlepszą strategią zarówno dla zrównoważonego rozwoju gospodarczego miasta i terenów sąsiednich, jak też realizacją celów klimatycznych – mówił S. Bodys i dodawał, że wsparciem tej inwestycji w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego zainteresowana była firma Budimex.
Sprawy ważne i ważniejsze
Zapytaliśmy obecne władze miasteczka co dalej z tymi planami. Burmistrz Gabriel Adamiec wyjaśnia, że koncepcja zagospodarowania wyrobiska pokopalnianego zrealizowana została w ramach projektu EUCF (Europejski Instrument Miejski) i była elementem dodatkowym przy wykonaniu pomiarów i map z uwzględnieniem miejsca na elektrownię szczytowo-pompową i farmę fotowoltaiczną.
– Przygotowanie koncepcji nie pociąga za sobą procesu inwestycyjnego, nie przygotowano dokumentacji projektowej ani wstępnych kosztorysów. Była to tylko wizja możliwości zagospodarowania wyrobiska. Ewentualna inwestycja związana z realizacją koncepcji nie ma odzwierciedlenia w wieloletniej prognozie finansowej. Mimo iż temat zagospodarowania turystycznego kopalni funkcjonuje w przestrzeni publicznej i medialnej już kilka lat, to nie podjęto w tym temacie żadnych kroków praktycznych. Ta wizualizacja koncepcji bardzo się nam podoba i mimo iż Rejowiec Fabryczny kojarzy się z ciężkim przemysłem, to rozwój turystyczny miasta jest także bardzo ważny, ale w obecnej sytuacji finansowej, w której mamy problemy ze środkami na pokryciem bieżącej działalności oraz funkcjonowania miasta, nie stać nas na tak wielkie inwestycje turystyczno-rekreacyjne – komentuje burmistrz Adamiec.
Priorytetem, jak dodaje, jest bezpieczeństwo sanitarne mieszkańców, czyli kosztowne inwestycje sieci kanalizacyjnej, przed którym stoi miasto i na tym zadaniu ma szczególnie zależeć mieszkańcom.
Okiem poprzednika
Poprzednik burmistrza Adamca, Stanisław Bodys ma nadzieję, że miasto mimo wszystko podejmie starania, aby wdrożyć koncepcję w życie – przygotować projekty i aplikować o środki na zagospodarowanie dawnej kopalni.
– Pan burmistrz w kampanii zapowiadał, że będzie kontynuował dobre projekty, więc liczę, że rzeczywiście tak będzie. Byłoby wielką stratą dla miasta, gdybyśmy nie skorzystali ze środków na rewitalizację. Zagospodarowanie wyrobiska marga to wielka szansa na rozwój nie tylko dla naszego miasta, ale i całego otoczenia, także sąsiednich gmin. Owszem, miasto mierzy się z wieloma potrzebami, ale trudno przyjąć argument o problemach z pokryciem bieżącej działalności. Deficyt operacyjny to problem, z którym mierzy się dziś ok. 70 proc. samorządów, a mimo to przecież wiele z nich realizuje inwestycje. Niezależnie od działań związanych z optymalizacją wydatków, szukaniem oszczędności, rolą samorządu jest szukanie pieniędzy na inwestycje. Nie jest to łatwe, ale jest możliwe. Pieniądze na rewitalizację będą, niektóre programy pozwolą zrealizować je nawet w 100 proc. – mówi były burmistrz. (w)

