Związek Zawodowy „Oświata” z Katowic złorzeczy na dyrektora Zespołu Szkół Zawodowych nr 5 w Chełmie, Jarosława Wójcickiego. Zarzuca mu rażące naruszenie praw pracowniczych wobec zatrudnionego w szkole nauczyciela, członka związku. Dyrektor poczuł się urażony zarzutami i skierował sprawę na drogę sądową o ochronę jego dóbr osobistych.
Całe zamieszanie dotyczy nauczycielki fizyki Zespołu Szkół Zawodowych nr 5, która należy do Związku Zawodowego „Oświata” z siedzibą w Katowicach. Dyrektor placówki, Jarosław Wójcicki, w związku ze zmianami organizacyjnymi, powodującymi zmniejszenie liczby godziny fizyki w szkole, nie był w stanie zapewnić pełnych etatów osobom posiadającym kwalifikacje do nauczania tego przedmiotu. ZSZ nr 5 zatrudnia dwie nauczycielki fizyki. Obie podlegają szczególnej ochronie związkowej.
Należącej do ZZ „Oświata” nauczycielce zaproponował przydział obowiązków w wymiarze 0,76 etatu, drugiej natomiast – 0,75. Jak przyznaje sam Wójcicki, kobiety wyraziły zgodę na proponowane nowe warunki zatrudnienia. W przypadku utworzenia większej ilości klas pierwszych, niż wstępnie planowano, bądź jeśli będą godziny nauczania indywidualnego, dyrektor zadeklarował im zwiększenie etatów.
Pismo Związku Zawodowego „Oświata” o rzekomym rażącym naruszeniu praw pracowniczych obruszyło Jarosława Wójcickiego. Związek zarzucił dyrektorowi również nękanie nauczycielki fizyki. Sprawa trafiła też do Wydziału Oświaty chełmskiego magistratu oraz przewodniczącego rady miasta. Związek nie potraktował jej jednak jako skargi formalnej, bo jak napisała jego przewodnicząca, Bożena Sokołowska, utracił on zaufanie społeczne do organu prowadzącego, który w ocenie „Oświaty” przyzwala na takie działania dyrektorów.
– Zwróciliśmy się do dyrektora Wójcickiego o złożenie wyjaśnień – mówi Augustyn Okoński, dyrektor Wydziału Oświaty. – Dyrektor prowadzenie sprawy powierzył adwokatowi. Mecenas zwrócił się do Związku o wskazanie dowodów, na podstawie których „Oświata” zarzuca panu Wójcickiemu rażące naruszenia praw pracowniczych czy też nękanie nauczyciela. Do dziś odpowiedź nie przyszła, mimo że pismo zostało wysłane ponad trzy tygodnie temu. Ponadto dyrektor po konsultacji z prawnikiem skierował sprawę na drogę sądową o ochronę jego dóbr osobistych. Koszty procesu ponosi z własnej kieszeni. W naszej opinii zarzuty Związku w stosunku do dyrektora Wójcickiego są bezpodstawne – dodaje A. Okoński. (ptr)
