Ryszard Ciechański, prezes Krasnostawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, według naszego informatora dostał odprawę w związku z przejściem na emeryturę i zaraz ponownie wrócił na stanowisko prezesa. Ciechański nie chce odnieść się do tych doniesień, twierdząc, że anonimów nie ma w zwyczaju komentować.
Jeszcze w pierwszych dniach stycznia br. do naszej redakcji dotarł kolejny list, którego autor, podający się za członka KSM, krytykuje „poczynania prezesa Krasnostawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Ryszarda Ciechańskiego oraz rady nadzorczej spółdzielni”.
– Jak każdy wie, prezes Ciechański już dawno osiągnął wiek emerytalny, ale dopiero pod koniec 2023 r. rada nadzorcza spółdzielni, ponoć na prośbę jego samego, podjęła uchwałę w sprawie jego odwołania, by mógł pobrać wysoką odprawę w związku z przejściem na emeryturę i zaraz podjęła kolejną uchwałę o ponownym powołaniu pana Ciechańskiego na prezesa – pisze autor listu.
– Czyli teraz Ciechański nie dość, że otrzymał dużą wyprawkę za przejście na emeryturę, to jeszcze miesiąc w miesiąc pobiera emeryturę i pobory jako prezes. To, co się dzieje w KSM, zaczyna przypominać cyrk – irytuje się nasz sygnalista.
Sprawdziliśmy na stronie internetowej spółdzielni, jakie uchwały podejmowała ostatnio rada nadzorcza KSM, ale „najświeższa” z udostępnionych datowana jest na 30 maja 2023 r. i dotyczy zatwierdzenia taryfy za ciepło. Jednocześnie wysłaliśmy do prezesa Ryszarda Ciechańskiego prośbę o ustosunkowanie się do doniesień naszego informatora. Dni mijały, a odpowiedzi nie było. W ubiegłym tygodniu wysłaliśmy więc kolejnego maila z prośbą o komentarz. Tym razem prezes zareagował. Jednym zdaniem: – Polemikę z autorem anonimu uznaję za bezprzedmiotową i pozostawiam bez komentarza. Pozdrawiam. Ryszard Ciechański, prezes zarządu Krasnostawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.
Do tematu wrócimy. Spróbujemy dotrzeć do członków rady nadzorczej spółdzielni. (kg)

