Krzysztof Żuk, prezydent Lublina, razem ze swoimi najbliższymi współpracownikami wzięli się ostro do roboty. W ubiegłym tygodniu popołudniami spędzili, aż blisko 8 godzin z mieszkańcami na spotkaniach w ramach projektu „Plan dla Dzielnic”. Wszystko po to, by poznać ich problemy i spróbować je skutecznie rozwiązać. Tak bynajmniej twierdzą.
W poniedziałek, prezydencka świta udała się na wspólny spacer na Tatary. Trwające 4,5 godziny spotkanie w terenie rozpoczęło drugi etap realizacji projektu „Plan dla Dzielnic” i było okazją do przyjrzenia się z bliska bieżącym sprawom tej części miasta.
Dwa dni później K. Żuk wziął udział ze swoimi zastępcami w nasiadówce w Szkole Podstawowej nr 52 przy ul. Króla Władysława Jagiełły. To spotkanie odbywało się z kolei w ramach jeszcze pierwszego etapu w/w programu, który jak przyznają urzędnicy ma służyć diagnozowaniu problemów i potrzeb poprzez rozmowy z lublinianami. Spotkanie trawało 3,5 godziny. Mieszkańcy Felina, Zadębia, Hajdowa i Bronowic najczęściej upominali się o dzielnicowe drogi, które w wielu przypadkach są w opłakanym stanie.
Do środowego spotkania na Felinie obszernie wrócimy w kolejnym wydaniu tygodnika. BS

