BRAT CUKROWNIK SIENNICA NADOLNA – GRYF GMINA ZAMOŚĆ 0:2 (0:0)
0:1 – Dębicki (63 karny), 0:2 – Woźniak (83).
BRAT: Grzęda – Pachuta (80 Zdunek), Arkadiusz Kister, M. Kowalczyk, Arnold Kister, Chwaszcz, Kniażuk (68 Płatek), Dubaj, Krystian Kowalczyk (65 Karol Kowalczyk), Urbański (52 Szczepaniuk), Suduł.
Brat wcale nie musiał tego meczu przegrać. – Nie graliśmy źle, pierwsza połowa była wyrównana, a nawet to mój zespół miał więcej okazji do zdobycia gola – mówił po spotkaniu trener gospodarzy, Andrzej Ignaciuk. – Mieliśmy dwie stuprocentowe okazje, rywal stworzył sobie jedną, więc do przerwy powinniśmy prowadzić 2:1. Po zmianie stron gra w dalszym ciągu była wyrównana i nic nie zapowiadało, że możemy nagle stracić gola.
W 63 min. goście objęli jednak prowadzenie. – Popełniliśmy prosty błąd, przy strzale zawodnika gości piłka w dodatku trafiła w rękę naszego obrońcy, który był w polu karnym i sędzia odgwizdał jedenastkę. Drugi gol to również szkolny błąd z naszej strony. Można powiedzieć obie bramki sprezentowaliśmy rywalom – dodał Andrzej Ignaciuk. W najbliższy weekend Brata czeka derbowe starcie w Krasnymstawie ze Startem. (d)

