Trwa przebudowa fragmentu ulicy Północnej w Lublinie przy węźle wylotowym na Warszawę. Mieszkańcy skarżą się na to, że wykonawca prac nie sprząta, nawet doraźnie, tutejszego chodnika. – Chodzimy w błocie. Zdajemy sobie sprawę, że przebudowa wiąże się z utrudnieniami, ale chodnik powinien być częściej sprzątany – oburza się Jacek Łuczak, mieszkaniec ul. Północnej. Miasto zapewnia, że zdyscyplinuje wykonawcę, a „brudne” prace przy kanalizacji już się zakończyły.
Przebudową objęty jest odcinek od posesji numer 127 do skrzyżowania z ulicą Skrytą (dawna Szymańskiego).
– Wymaga się od nas sprzątania, odśnieżania przy posesjach. My też mamy prawo wymagać, by wykonawca dbał o porządek przy pracy – pokazuje zabłocony chodnik pan Jacek. Kilka miesięcy temu doznał uszczerbku na zdrowiu. Przyczyna? Krzywe płyty chodnika. – Może jestem w tej kwestii szczególnie uczulony, ale tu chodzi o bezpieczeństwo mieszkańców, którzy nie jeżdżą samochodami – przyznaje.
Wykonawca kładzie już nowy chodnik, od strony ulicy Ducha w stronę Skrytej.
W sprawie utrzymania doraźnego porządku interweniował radny z tutejszego okręgu wyborczego Stanisław Brzozowski (PiS). – Zawiadomiłem o sprawie dyrektorów Zarządu Dróg i Mostów. Przebudowa toczy się swoją drogą, ale dobrze, by mieszkańcy mogli przemieszczać się w ludzkich warunkach.
Sygnały poskutkowały. W piątek po raz pierwszy pojawiła się w miejscu prac tzw. zamiatarka. W ratuszu obiecali zajęcie się sprawą. – Porozmawiamy z wykonawcą na temat porządku na placu budowy. Dziś kończą się prace związane z kanalizacją i to już dużo zmieni. Błoto już tak nie będzie się wydobywało na ciągi piesze – zapewnia Karol Kieliszek z biura prasowego ratusza.
Otrzymaliśmy również informację, że termin inwestycji, wyznaczony na koniec grudnia nie jest zagrożony. – Trwają prace w zakresie budowy chodnika i oświetlenia – potwierdza ratusz. BACH
