Przez psa pod sąd

Udostępnij:
LinkedIn WhatsApp

Dwie osoby odmówiły w ubiegłym tygodniu przyjęcia mandatów, wystawionych przez strażników miejskich za wejście z psami na teren Ogrodu Saskiego. Szykuje się pierwszy proces karny związany ze złamaniem zakazu zapisanego w uchwalonym przez radnych regulaminie parku.


Od trzech lat Bartłomiej Bałaban i Andrzej Jaworski, aktywiści z nieformalnej grupy Lublin z Psem, walczą o możliwość wchodzenia do parku z czworonogami. Zakaz ten obowiązuje od 2014 r., kiedy Ogród Saski ponownie otwarto po remoncie. Sprawa trafiła już nawet przez Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie, ale nie była rozpatrywana merytorycznie, gdyż lubelski sąd uznał, że mieszkańcy z psami nie mają interesu prawnego w tej sprawie.
NSA, po interwencji Rzecznika Praw Obywatelskich, uznał potem, że właściciele psów jak najbardziej są prawnie związani tym zakazem. Sprawę przekazano do ponownego, już merytorycznego rozpatrzenia lubelskiego sądowi administracyjnemu. Wyrok zapadł w lipcu. Sąd uznał miejski regulamin, uzasadniając wyrok dobrym „wyważeniem” jego zapisów i historycznym charakterem miejsca jakim jest Ogród Saski.
Za wejście z psem do Ogrodu Saskiego strażnicy miejscy stosowali do połowy tego roku jedynie pouczenia. Teraz za przyłapanie na gorącym uczynku straż może już wypisywać mandaty karne.

Ukarali osiem razy

– Do 18 lipca, czyli do dnia wyroku wojewódzkiego sądu administracyjnego w sprawie regulaminu ogrodu, stosowaliśmy wyłącznie pouczenia. Później także mandaty karne. Do tej pory nałożyliśmy 8 mandatów – mówi Robert Gogola, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Lublinie. Tylko w ostatnim tygodniu strażnicy nałożyli trzy mandaty. – Dwie osoby odmówiły przyjęcia – dodaje Robert Gogola
Siedem z nich opiewało na kwotę 50 zł, jeden na 100 zł. – Informowaliśmy o wyroku sądu. Z każdej strony parku są ustawione regulaminy, z informacją o zakazie wchodzenia z psami, wyłączając psy przewodniki – dodaje rzecznik SM w Lublinie.
Przy czym nie każda wizyta z czworonogiem w parku musi skończyć się mandatem. – Strażnik na miejscu analizuje sytuację, stosując się do kodeksu wykroczeń, który zakłada też możliwość pouczenia – przypomina Gogola.
Jednym z mieszkańców, którzy nie przyjęli mandatu od strażników, jest Bartłomiej Bałaban. – Chętnie spotkam się w sądzie ze strażnikami, co zapewne przyspieszy również oczekiwanie na ostateczny wyrok (ws. regulaminu ogrodu, przyp. red.) przed Naczelnym Sądem Administracyjnym – skomentował ten incydent w mediach społecznościowych nieformalnej grupy „Lublin z Psem”. BACH

Udostępnij:
LinkedIn WhatsApp

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google News

Najnowsze Wydanie
2025-07-21 Nowy Tydzień tygodnik lokalny (Kopia) (Kopia) (Kopia) (Kopia)
5,00 Kup Gazetę

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.