Amerykańska armia wybrała śmigłowiec do ochrony interkontynentalnych wyrzutni rakiet. Będzie to MH-139 – maszyna będąca efektem kooperacji między Boeingiem a Grupą Leonardo. Swój udział w produkcji śmigłowców dla US Army będzie mieć także PZL Świdnik.
W ubiegłym tygodniu Grupa Leonardo poinformowała, że amerykańska armia wybrała śmigłowiec MH-139 do ochrony krajowych baz interkontynentalnych pocisków balistycznych (ICBM) a także transportu członków rządu USA oraz sił bezpieczeństwa.
– Jesteśmy niezwykle dumni z tego znakomitego rezultatu. Najważniejsi klienci nadal polegają na Grupie Leonardo, jeśli chodzi o spełnianie najsurowszych wymogów, takich jak ochrona baz pocisków czy transport personelu rządowego i sił specjalnych. Ten wybór wynik to także potwierdzenie faktu, że spółka jest uznawana za mocnego, wiarygodnego partnera wnoszącego od dawna znaczny wkład w przemysł USA – powiedział Alessandro Profumo, dyrektor generalny Grupy Leonardo.
MH-139 to śmigłowiec będący efektem współpracy między Boeingiem z Leonardo Helicopters, właścicielem PZL-Świdnik. Maszyna, która zainteresowana jest amerykańska armia, powstała na bazie niemal kultowego już śmigłowca AW139. Zarząd Leonardo przyznaje, że AW139 to jeden z najbardziej udanych programów śmigłowcowych w ciągu ostatnich 15 lat.
Ustanowił nowe standardy dzięki zaawansowanej technologii oraz wysokim osiągom, niezawodności, bezpieczeństwu, wszechstronności oraz przestrzeni kabinowej. AW139 świetnie sprawdza się w trudnych środowiskach i surowych warunkach pogodowych. Nowoczesna awionika redukuje obciążenie załogi pracą, pozwalając pilotowi skoncentrować się na misji. Ponad 270 rządów, armii oraz firm z całego świata zamówiło prawie 1100 sztuk maszyny, co potwierdza jej status, jako najlepiej sprzedającego się helikoptera w swojej kategorii.
Kontrakt z amerykańską armią ma wartość 2,5 mld dolarów i obejmie maksymalnie 84 śmigłowce oraz urządzenia szkoleniowe i potrzebny sprzęt wsparcia. Maszyna będzie montowana w Filadelfii, gdzie swoje zakłady mają Boeing i Leonardo, ale udział w jej powstaniu będzie mieć PZL-Świdnik, bo to właśnie tu produkowany jest kadłub AW139. Poza tym ten śmigłowiec był projektowany przez polskich inżynierów ze Świdnika.
„Inżynierowie z PZL-Świdnik byli od początku mocno zaangażowani w realizację programu AW139. Umowę na projekt i produkcję kadłuba AW139 podpisano w maju 1998 r. Była to wielka szansa dla konstruktorów z PZL-Świdnik, którzy mogli w dużym stopniu uczestniczyć w projektowaniu tego statku powietrznego. Dzięki współpracy, spółka poczyniła ogromne postępy w dziedzinie projektowania wspomaganego komputerowo. Przedsiębiorstwo udoskonaliło i uaktualniło stosowane technologie, zwłaszcza te związane z produkcją materiałów kompozytowych, zmodyfikowało techniki zarządzania, a także powiększyło swój park maszynowy o nowe urządzenia.
Zaangażowanie PZL-Świdnik w ten nowy na ówczesne czasy projekt, wiązało się z dużym ryzykiem, ale również ogromną szansą na rozwój. Odwaga PZL-Świdnik zaowocowała wzrostem produkcji i transferem najnowszych technologii produkcyjnych, co wpłynęło pozytywnie na wzmocnienie pozycji PZL-Świdnik w branży. Dziś w PZL-Świdnik produkowane są dwa rodzaje kadłubów śmigłowca AW139: do wersji off-shore oraz VIP. Z roku na rok liczba zamówień Leonardo Helicopters na kadłuby produkcji PZL-Świdnik wzrasta” – czytamy w materiałach Grupy Leonardo.
Obecnie spółka PZL-Świdnik jest zaangażowana w produkcję niemal wszystkich śmigłowców grupy Leonardo Helicopters. Produkuje kadłuby i belki ogonowe dla AW119, AW109, AW169, kadłub, belkę ogonową i statecznik poziomy dla AW139, statecznik poziomy dla AW 159, belkę ogonową dla AW189 oraz płytę sufitowa, przednia część kadłuba, rampę, panele podłogi i owiewki oraz wiele innych komponentów dla AW101. (w)

