Włodawscy radni miejscy na ostatniej sesji odrzucili projekt uchwały o ustanowieniu pomników przyrody.
Petycję o objęciu 37 drzew rosnących na terenie Włodawy ochroną w postaci uznania ich za pomniki przyrody jeszcze przed czterema laty złożyły do ratusza aktywistki z inicjatywy Między Drzewami.
– Dzisiaj pięciu z tych drzew już nie ma – mówi Edyta Gałan, członkini tej grupy. – Dwa powaliły burze i wichury, a trzy ścięto przy budowie bloku mieszkalnego. Część z naszych propozycji rośnie na terenach prywatnych i ratusz zrobił coś na kształt konsultacji społecznych, wysyłając do ich właścicieli pisma o planach objęcia drzew ochroną, ale treść tych zawiadomień nie brzmiała zachęcająco, a przecież to wielka wartość dla miasta i jego mieszkańców. Poza oczywistymi korzyściami dla środowiska przyrodniczego przekładają się na wzrost walorów turystycznych, krajobrazowych i estetycznych Włodawy – przekonuje Gałan.
Taka argumentacja nie trafiła do części rajców, bo większość z nich – Marek Flis, Krzysztof Jarząbek, Renata Kapelko, Hanna Korzeniewska, Łucja Pamulska i Joanna Uryniuk – opowiedziała się za odrzuceniem projektu. Za głosowali Andrzej Bisko, Mariusz Czuj, Lucjan Gąsiorowski, Janina Klimczuk i Anna Megiel. (bm)

