– Zniszczone betonowe trybuny pozbawione ławek, krzywy chodnik ze starych płytek, nierówna nawierzchnia bieżni czy wreszcie jedyne trawiaste boisko pozbawione bramek do gry w piłkę – tak od dawna wyglądają zewnętrzne obiekty sportowe Szkoły Podstawowej nr 28 przy ul. Radości i pomimo starań społeczności szkolnej wszystko wskazuje na to, że sytuacja ta prędko się nie zmieni.
– To wstyd, mówimy przecież o jednej z największych podstawówek w mieście. Prezydent Żuk od lat obiecuje nam nowoczesny kompleks boisk, ale realizacji tych zapowiedzi nie widać – mówi pani Justyna, mama jednego z uczniów „28”.
O sprawie niszczejącego obiektu przy ul. Radości pisaliśmy już na początku 2021 r. Wówczas urzędnicy tłumaczyli, że miasto posiada dla tego zadania projekt budowlany wymagający aktualizacji, a szacunkowy koszt robót przekracza 4 mln zł. Takich środków w budżecie miasta nie udało się znaleźć do chwili obecnej, choć w międzyczasie władze Lublina postanowiły m. in. przeznaczyć ponad 80 mln zł na nowy biurowiec dla Urzędu Miasta.
– Projekt budowlany remontu i przebudowy przyszkolnych bieżni i zespołu boisk SP nr 28 przy ul. Radości został opracowany w 2015 roku i jego koszt wyniósł wówczas 10 tys. zł. Dla tego zadania nie dysponowaliśmy pozwoleniem na budowę, gdyż projekt został przygotowany pod kątem aplikowania do krajowego Programu Rozwoju Infrastruktury Lekkoatletycznej. Z uwagi na zmienną sytuację rynkową, trudno wskazać szacunkowy koszt realizacji podobnego zadania obecnie. Kwestie dotyczące realizacji przedsięwzięcia i dokumentacji będą znane dopiero po podjęciu decyzji o przebudowie zaplecza sportowego przy SP nr 28 oraz po zabezpieczeniu na ten cel środków w budżecie miasta – tłumaczy Monika Głazik z biura prasowego Urzędu Miasta Lublin.
Do tej pory nie ruszyła także obiecywana przez urzędników w ubiegłym roku modernizacja oświetlenia zewnętrznego terenu podstawówki przy ul. Radości. Dziś większość opraw oświetleniowych jest tu zniszczona lub niesprawna. W ramach wcześniej zapowiadanych prac miały je zastąpić nowoczesne „ledy”, co poprawiłoby bezpieczeństwo wokół placówki. Niestety również na te prace miastu zabrakło pieniędzy.
– W obecnej sytuacji modernizacja oświetlenia terenu szkoły nie jest problemem naglącym, stąd została odłożona w czasie. Tego typu zadania są realizowane w miarę możliwości finansowych miasta. Naszym priorytetem jest zabezpieczenie wszystkich najpilniejszych potrzeb – wskazuje Monika Głazik. Marek Kościuk

