Relacja z ostatnich rozgrywek V Ligi

Udostępnij:
LinkedIn WhatsApp

Kłos dopiął swego

KŁOS GMINA CHEŁM – WŁODAWIANKA WŁODAWA 2:1 (1:1)

1:0 – Siatka (7), 1:1 – Węgliński (35), 2:1 – Kuśmierz (81).

KŁOS: Wojtiuk – Dyński (79 Czarnecki), Gierczak, Kowalski, Mazur, Poznański, J. Rak (46 Kuśmierz), K. Rak, Siatka, Świderski, Żwirbla. Trener – Tomasz Hawryluk.

WŁODAWIANKA: Polak – Czarnota, Andrzej Gaj, Kawiak, Kruk, Malyshev, Nielipiuk, B. Staszewski, K. Staszewski (85 Kępiński), Węgliński (82 Madejczyk), Wysokiński. Trener – Arkadiusz Gaj. Czerwona kartka: Paweł Kruk (W) w 90 minucie za dwie żółte.

Już przed spotkaniem było wiadomo, że mecz Kłosa z Włodawianką będzie przypominał szachy. I rzeczywiście tak było. Gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska, sporo było walki o piłkę, mniej podbramkowych sytuacji. Co prawda już w 7 minucie Michał Siatka ładnym strzałem zakończył składną akcje gospodarzy, ale potem, mimo przewagi, podopieczni Tomasza Hawryluka nie potrafili podwyższyć rezultatu. Mało tego, w 35 minucie wyrównał niezawodny Kacper Węgliński. Na zwycięskie trafienie kibice Kłosa musieli czekać aż do 81 minuty. Trzy punkty zapewnił drużynie z gminy Chełm młody Damian Kuśmierz, który na murawie pojawił się po przerwie zmieniając Jakuba Raka. (kg)

Trzy punkty zostały w Srebrzyszczu

ORZEŁ SREBRZYSZCZE – SPÓŁDZIELCA SIEDLISZCZE 3:1 (2:0)

1:0 – Tarasiuk (7), 2:0 – Tarasiuk (31), 2:1 – D. Osoba (80), 3:1 – Marcinkowski (90+3).

ORZEŁ: Kuryś – Bazela, Dżaman, Horbatenko Malinowski, Marcinkowski, A. Olender, Sawa, Sieniawski, Trusiuk, M. Wójcicki. Trener – Dominik Drewiecki.

SPÓŁDZIELCA: Radko – Błaziak (55 Dejnek), Czerniak (46 Oszwa), Głowacki, Grzesiuk, Jędruszak, B. Mazurek, Okoń (67 Wawruszak), D. Orłowski, Osoba, Pawlak. Trener – Dariusz Kuchta. Czerwone kartki: Głowacki (SPÓŁDZIELCA) w 77 minucie oraz Grzesiuk (SPÓŁDZIELCA) w 90 minucie.

Po pierwszej wygranej w sezonie, tydzień temu z GKS Łopiennik, zawodnicy Spółdzielcy liczyli na punkty w starciu z Orłem. Obie ekipy będą chyba w tym sezonie walczyć o utrzymanie w okręgówce. Mecz w Srebrzyszczu lepiej zaczęli gospodarze. Bardzo aktywny od początku Daniel Tarasiuk wpisał się na listę strzelców już w 7 minucie. Goście próbowali odpowiedzieć, ale Orzeł mądrze się bronił, a gdy była okazja, atakował. I w 31 minucie, po kolejnym wypadzie podopiecznych Dominika Drewieckiego, Tarasiuk podwyższył na 2:0. Po zmianie stron na boisku zrobiło się nerwowo.

Ambitnie dążący do strzelenia kontaktowego gola zawodnicy Spółdzielcy sporo faulowali. W efekcie z boiska wylecieli Andrzej Głowacki i Radosław Grzesiuk. Co prawda w 80 minucie Damian Osoba zdobył kontaktową bramkę, ale w doliczonym czasie gry, osłabionych stratą dwóch zawodników gości, dobił Alan Marcinkowski i trzy punkty zostały w Srebrzyszczu. (kg)

Brat odprawił Unię

BRAT CUKROWNIK SIENNICA NADOLNA – UNIA BIAŁOPOLE 5:1 (2:0)

1:0 – Ignaciuk (40 karny), 2:0 – Niedrowski (44), 3:0 – Aleksander Urbański (50), 3:1 – Charaba (75), 4:1 – Suduł (90+1), 5:1 – Malinowski (90+3).

BRAT: Lubaś – Malinowski, Kniażuk, Pachuta, Arkadiusz Kister, Wędzina (55 Hus), Ignaciuk (70 Michał Wójcik), Grzesiak (65 Krystian Kowalczyk), Aleksander Urbański (55 Płatek), Suduł, Niedrowski (75 Adam Urbański). Trener – Andrzej Ignaciuk.

UNIA: Krystian Martyniak – Bureć, K. Piekaruk, K. Cor, S. Domińczuk, Wyrwa, Ostrowski, Zdybel, Charaba, Sz. Sarzyński, Krasnowski. Trener – Jacek Płoszaj.

Brat nie miał większych problemów z pokonaniem gości z Białopola. – W zasadzie przez większość spotkania mieliśmy zdecydowaną przewagę. Co prawda pierwszy gol padł dopiero w 40 min., ale to była tylko kwestia czasu – mówił po meczu Andrzej Ignaciuk, trener Brata. – Po zdobyciu trzeciej bramki w drużynie doszło do kilku zmian, na boisko weszli zawodnicy rezerwowi i wtedy do głosu doszła Unia, zdobywając honorowego gola. Ostatni kwadrans należał jednak do mojej drużyny. Wygraliśmy wysoko i pewnie, do końca prezentując ofensywny styl. Podsumowaniem naszej dobrej gry był piąty gol. Po ładnej wymianie podań i przerzucie piłki nasz najstarszy zawodnik w zespole Robert Malinowski ładnym strzałem głową ustalił wynik spotkania – podkreślał trener Ignaciuk.

Brat kończył mecz w dziesiątkę. W 90 min. drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną ujrzał Aleksander Urbański. – Mimo to udało się nam strzelić jeszcze jednego gola – dodał szkoleniowiec gospodarzy.(d)

Ruch kończył w dziewiątkę

Granica Dorohusk – Ruch Izbica 2:1

1:0 – Gorzała (12), 1:1 – Lewandowski (33), 2:1 – Antoniak (72)

GRANICA: Ruszkiewicz – Piotrowski, Słomka (70’ A. Antoniak), Kamola, Jabłoński (90’ Józaczuk), Alikowski (46’ Grzegorczuk), Antoniak, Poznański (85’ Kubicki), Gorzała (85’ Ruszkiewicz), Tsevikh, Kociuba.

RUCH: Sasim – Kaszak (53’ Krylowicz), Czochrowski, Bożko, Lewandowski, Wlizło, Gałka (80’ Białobocki), Zaprawa (51’ Jaremek), Śliwa, Kić, Binek. Czerwone kartki: Kić w 56’ za dwie żółte i Lewandowski w 75’ za dwie żółte.

Po niezwykle nerwowym meczu Granica Dorohusk pokonała na własnym terenie wyżej notowany Ruch Izbica 2:1. Miejscowi już w 12 minucie objęli prowadzenie po strzale Gorzały, ale Ruch ambitnie dążył do wyrównania. Udało się w 33 minucie, kiedy to błąd bramkarza gospodarzy na bramkę zamienił Lewandowski. W drugiej połowie na boisku i poza nim zrobiło się naprawdę gorąco.

W 56 minucie sędzia Jakub Jabłoński pokazał Kiciowi drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę, a dwadzieścia minut później jego los podzielił Lewandowski. Czerwony kartonik za niesportowe zachowanie obejrzał również trener Ruchu, Roman Blonka. Mimo braku dwóch zawodników Ruch do końca walczył o wyrównanie, ale bez powodzenia. Po meczu czerwoną kartkę za niesportowe zachowanie obejrzał jeszcze Białobocki.

Hanna upokorzona

UNIA REJOWIEC – BUG HANNA 10:1 (5:1)

1:0 – Kwiatosz (10), 1:1 – Malihani (13), 2:1 – Kwiatosz (22), 3:1 – W. Rossa (25), 4:1 – Górny (34), 5:1 – Kwiatosz (38), 6:1 – Tarasiuk (52 samobójcza), 7:1 – A. Czerwiński (56), 8:1 – A. Czerwiński (67), 9:1 – Góra (87), 10:1 – Góra (89).

UNIA: Pastuszak – A. Czerwiński, Górny, Huk, Karauda (75 K. Bohuniuk), Kloc, Kwiatosz (75 Brzezicki), Paśnik (68 Góra), T. Rossa (80 Nowaczek), W. Rossa (68 R. Rossa), D. Sąsiadek. Trener – Tomasz Sąsiadek.

BUG: Perdun – Daniłosio (33 Stolarczuk), Fabrika (46 Sata), Gromysz, Lewczuk, Malichani, Masztaleruk, Naumiuk, Sawicki, Tabeński, Tarasiuk (71 Ignatiuk). Trener – Michał Gromysz.

Przed 9. kolejką chełmskiej okręgówki Bug był liderem. Zespół z Hanny przegrał tylko jedno spotkanie i to w 1. kolejce z Włodawianką. Potem podopieczni grającego trenera Michała Gromysza grali dobrze lub bardzo dobrze. Nikt chyba nie spodziewał się więc, że z Rejowca wyjadą z bagażem 10 bramek! Unia zagrała jednak kapitalne zawody szybko obejmując prowadzenie po trafieniu świetnego tego dnia Kornela Kwiatosza. Co prawda goście od razu odpowiedzieli golem Malihaniego, ale to tyle na co było ich stać. Jeszcze przez przerwą grający z polotem podopieczni Tomasza Sąsiadka zaaplikowali Bugowi cztery bramki, dwie dołożył Kwiatosz, po jednej Jakub Górny i Wojciech Rossa.

Gdy tuż po zmianie stron Tarasiuk pokonał własnego bramkarza było jasne, że Unia wygra pewnie i wysoko. W drugiej połowie błyszczeli Adrian Czerwiński i Kamil Góra, którzy po dwa razy wpisali się na listę strzelców. Pogrom stał się faktem. O rehabilitację zawodnicy z Hanny będą musieli postarać się za tydzień gdy zmierzą się ze Spartą Rejowiec Fabryczny. Unia udowodniła, że może walczyć w tym sezonie o miejsce na podium. (kg)

Pech Hetmana

SPARTA REJOWIEC FABRYCZNY – HETMAN ŻÓŁKIEWKA 1:0 (0:0)

1:0 – Żyśko (60 samobójcza).

SPARTA: Kurzępa – Borcon, Grzegorczyk, Rutkowski, Martyn, Małocha, Wójcik, Sikorski (47 Mileszczyk), Strug (64 Ziarkowski), Mazurek (65 Psuja), Świeca (67 Kiejda). Trener – Bartosz Bodys.

HETMAN: Ścibak – Więczkowski, Wikira, Puchala, K. Prus, Warda, Żyśko, Sawicki, Koprucha, P. Prus, Grzegórski. Trener – Damian Koprucha.

W pierwszej połowie lepiej prezentowała się Sparta. Gospodarze stworzyli sobie wiele sytuacji, jednak żadnej nie potrafili zamienić na gola. – Oddali kilka strzałów, ale były one albo niecelne, albo kierowane prosto w naszego bramkarza – powiedział po meczu Damian Koprucha, grający trener Hetmana. – Dwa razy przed utratą gola uchroniła nas poprzeczka, jednak w obu przypadkach nie były to jakieś stuprocentowe okazje.

Druga połowa należała już do Hetmana. – Dominowaliśmy, jednak brakowało nam ostatniego dokładnego podania, czy też decyzji o strzale na bramkę. Niestety, w 60 min. dopadł nas pech. Sparta wykonywała rzut rożny. Dośrodkowana piłka uderzyła Pawła Żyśko w nogę i wpadła do bramki. Nasz zawodnik nie był w stanie zareagować. Ta sytuacja zaważyła na końcowym wyniku spotkania. Z przebiegu gry, uważam, zasłużyliśmy na remis, ale taka jest piłka. Liczą się gole, a tych nie potrafiliśmy dziś zdobyć – dodał D. Koprucha. (d)

Trener obronił karnego!

GKS ŁOPIENNIK – FRASSATI FAJSŁAWICE 3:2 (2:1)

1:0 – Kamil Sawa (3), 2:0 – Olęder (13), 2:1 – Matycz (22), 2:2 – Adamiec (57), 3:2 – Kamil Sawa (75).

GKS: Kowiński – Wagner, Ruszkiewicz, Lipiński, Niedźwiedzki, Podlipny (78 Suszek), Chruściel, Krystian Sawa, Kamil Sawa (60 Golec), Wojciechowski, Olęder. Trener – Sebastian Kowiński.

FRASSATI: A. Kulesza – Korchut, Wojtal (46 Sktekh), Robak, D. Baran, Wojciechowski (70 Papuha), Matycz, Dunda (88 Leszcz), S. Gieracz (80 Ryczko), Adamiec, Stefaniak. Trener – Rafał Robak.

Kibice, którzy przyszli na stadion w Olszance, obejrzeli ciekawe widowisko, w którym zmierzyły się dwie drużyny z powiatu krasnostawskiego. Można by rzec, że były to piłkarskie derby. Beniaminek z Łopiennika rozpoczął mecz od mocnego uderzenia. Po niespełna kwadransie gry prowadził różnicą dwóch goli. – Pierwsze 20 minut należało do nas – mówił po spotkaniu grający trener GKS, Sebastian Kowiński. – Zastosowaliśmy wysoki pressing, co zaowocowało dwoma golami. Później niepotrzebnie oddaliśmy pole gry rywalowi, który zdobył kontaktową bramkę.

Paweł Matycz oddał mocny strzał z dystansu, po którym piłka zatrzepotała w bramce, strzeżonej przez… Kowińskiego. Drugą połowę gospodarze rozpoczęli z podobnym nastawieniem, stosując wysoki pressing, ale to przeciwnik cieszył się ze zdobytego gola. – Mimo straty bramki nie podłamaliśmy się, ruszyliśmy mocno na rywala i przy zagorzałym dopingu naszych kibiców udało się strzelić zwycięskiego gola. Kamil Sawa po indywidualnej akcji pokonał bramkarza Frassati. Gdy gramy u siebie, potrafimy podnieść się w najtrudniejszych momentach. W takich sytuacjach bardzo pomaga nam wsparcie naszych sympatyków. Są wspaniali! – podkreślił Kowiński.

Ale to nie był koniec emocji w Olszance. W doliczonym czasie gry Frassati miało znakomitą szansę na to, by wyjechać do Fajsławic choćby z jednym punktem. Sędzia przyznał gościom rzut karny. Do piłki podbiegł Jakub Stefaniak, uderzył mocno, lecz Sebastian Kowiński wyczuł intencje strzelca i odbił piłkę, zostając, obok Kamila Sawy, bohaterem swojego zespołu. (d)

V LIGA

Tabela
1. Sparta 9 21 24-7
2. Bug 9 19 24-20
3. Ruch 9 18 14-6
4. Kłos 9 18 19-11
5. Włodawianka 9 18 21-10
6. Unia R. 9 16 24-14
7. Brat 9 12 23-21
8. Łopiennik 9 12 18-22
9. Hetman 9 11 31-16
10. Frassati 9 9 15-21
11. Granica 9 9 11-20
12. Orzeł 9 8 13-31
13. Unia B. 9 4 16-32
14. Spółdzielca 9 4 14-36

Udostępnij:
LinkedIn WhatsApp

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google News

Najnowsze Wydanie
2025-07-21 Nowy Tydzień tygodnik lokalny (Kopia) (Kopia) (Kopia) (Kopia)
5,00 Kup Gazetę

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.