SPS EKO RÓŻANKA – UNIA REJOWIEC 4:0 (2:0)
1:0 – J. Gołąb (5), 2:0 – Romaniuk (20), 3:0 – Magdysh (54), 4:0 – Skorupski (59).
RÓŻANKA: Witkowski (63 Macieńko), Łobko, Żakowski, Jędrzejuk, Sheluk, J. Gołąb (69 Lejko), Sobów (65 M. Gołąb), Jankowski, Magdysh, Skorupski (75 E. Mikulski). Trener – Sławomir Skorupski.
UNIA: Uszko – Szajduk, Pawlicha, Kloc, Chybiak, Leśnicki, Czerwiński (70 Brzezicki), M. Bohuniuk, Karauda (46 K. Bohuniuk), T. Sąsiadek (58 M. Sąsiadek), Kowalczyk. Trener – Tomasz Sąsiadek.
Sędziowali: Kawiński oraz Bryda i Skiba.
Sensacji nie było. Zespół z Różanki miał wygrać w ostatniej kolejce z Unią Rejowiec by przypieczętować awans do IV ligi i wygrał. – Od początku do ostatniego gwizdka mieliśmy przewagę i kontrolowaliśmy przebieg spotkania. Choć trzeba przyznać, że Unia grała ambitnie i wcale nie ustawiła autobusu we własnym polu karnym – powiedział po ostatnim gwizdku Antoni Kruk, kierownik Eko. Gospodarze objęli prowadzenie już w 5 min. Grający trener Sławomir Skorupski zagrał świetną piłkę do Jakuba Gołębia, a ten strzałem w długi róg nie dał szans Uszce. – Kuba miał jeszcze dwie setki, ale tym razem górą był bramkarz gości. Cały sezon miał jednak świetny, a to przecież bardzo młody zawodnik – podkreśla Kruk. Przy drugiej bramce dla Różanki zawinił Paweł Szajduk. Prawy obrońca Unii zagrał piłkę wprost pod nogi Patryka Romaniuka, a ten nie zmarnował sytuacji „sam na sam”. Zespół z Rejowca mógł przed przerwą zdobyć przynajmniej jednego gola. W 22 min. w polu karnym Różanki był faulowany Adrian Czerwiński i sędzia wskazał na wapno. – Do piłki podszedł Szajduk, strzelił mocno, ale jego strzał obronił bramkarz Eko, Paweł próbował dobijać, ale znów trafił w golkipera – opowiada Sąsiadek. Po zmianie stron gospodarze szybko dobili rywala. Najpierw Karol Sobów na raty pokonał dobrze dysponowanego Uszkę, potem kolejny błąd popełnił mający nie najlepszy dzień P. Szajduk i Skorupski ustalił wynik spotkania na 4:0. – Wiedzieliśmy już, że nic nie odbierze nam wygranej i awansu do IV ligi, na dodatek dowiedzieliśmy się, że Start przegrywa z Frassati i od 60 min. mecz z Unią nabrał trochę piknikowego charakteru – przyznaje Kruk. Różanka mogła wygrać wyżej, ale dwóch dobrych sytuacji nie wykorzystali Vladyslaw Magdysh i J. Gołąb, a po jednej Romaniuk i Michał Łobko. Mało tego. Jeszcze pod koniec pierwszej połowy „jedenastki” dla gospodarzy nie wykorzystał Skorupski. Uszko świetnie interweniował. – To chyba pierwszy karny zmarnowany przez naszego trenera – zauważa Kruk. (kg)
