Mieszkańcy Dziesiątej proszą prezydenta o utwardzenie destruktem fragmentu ul. Świętochowskiego od nr 123 wzwyż. – Na razie nie ma na to pieniędzy – usłyszeli w odpowiedzi.
– „Ulica w tej części była jednorazowo utwardzana w 2010 roku. Położenie destruktu złej jakości w okresie jesienno-zimowym niewiele poprawiło stan nawierzchni. Prowizoryczne naprawy w ciągu 7 lat, po naszych interwencjach nie przyniosły efektów” – piszą mieszkańcy. – „Nasza ulica stanowi połączenie z ul. Zemborzycką. Nawierzchnia drogi jest nierówna, tworzą ją pozostałości poprzedniego destruktu oraz ziemia i kamyki różnej wielkości. Nie mając nadziei na budowę nowej drogi prosimy o pozytywne rozpatrzenie naszej prośby”.
W sprawie dopytywał też w ratuszu radny Piotr Popiel (PiS). – Odbyła się nawet wizja lokalna. Droga jest rozjeżdżona przez ciężkie pojazdy dowożące materiały na budowę fragmentów ulic Sierpińskiego i Świętochowskiego.
Wiceprezydent Artur Szymczyk odpowiedział radnemu, że na razie brakuje środków na utwardzenie destruktem tego fragmentu ulicy. W przypadku oszczędności w wydatkach Zarządu Dróg i Mostów możliwa będzie jednak realizacja dodatkowych przedsięwzięć.
– Wówczas ten wniosek zostanie poddany ponownej analizie – zapewnia wiceprezydent Szymczyk.
– Wiceprezydent nie odniósł się jednak do kwestii rozjechania części Świętochowskiego i tego, czy wykonawca dołoży do odnowy drogi. Wyjaśnienie jest niekompletne. To gorący temat w dzielnicy. Rozumiem, że na bieżące utrzymanie może nie być pieniędzy, ale co z tytułu uszkodzenia drogi? – pyta radny Piotr Popiel i obiecuje, że sprawy tak nie zostawi.
Przy okazji pojawiają się również pytania o budowę od podstaw ulicy Świętochowskiego. Ta możliwość ma być brana pod uwagę jesienią, przy konstruowaniu budżetu na 2018 rok.
CH
