Rozmowa z nowym dyrektorem sportowym trzecioligowej Chełmianki – Wojciechem Wójcikiem.
Jakub Jabłoński: Nowy rok i od razu nowe wyzwanie, dlaczego zdecydował się Pan na zmianę pracy?
Wojciech Wójcik: Otrzymałem taką propozycję od pana prezydenta oraz prezesa spółki Chełmski Klub Sportowy i zdecydowałem się ją przyjąć. Od początku wierzę w ten projekt i dostrzegam w nim ogromy potencjał i sens, poza tym lubię wyzwania. Z chełmskim sportem jestem związany od lat, zresztą prywatnie jest on moją wielką pasją. Przez ostatni czas jako sędzia piłkarski, a w przeszłości jako zawodnik m. in. młodzieżowych drużyn Niedźwiadka Chełm, pełniąc chociażby funkcję kapitana w zespole juniorów czy też Chełmianki Chełm, w której debiutowałem w III lidze. W funkcjonowaniu spółki sportowej aktywnie uczestniczę od początku jej działania. Wcześniej, jeszcze jako dyrektor Gabinetu Prezydenta sprawując nadzór właścicielski nad spółkami miejskimi, byłem odpowiedzialny za jej powołanie i uruchomienie, następnie wspierałem zarząd i sztab szkoleniowy, zwłaszcza Chełmianki.
Czy oprócz pełnienia funkcji dyrektora sportowego Chełmianki będzie pan piastował jakąś inną w miejskim urzędzie?
Nie. Wraz z końcem grudnia 2023 roku zakończyłem pracę w urzędzie miasta Chełm. Obecnie zawodowo koncentruję się wyłącznie na roli dyrektora sportowego.
Na czym będzie polegała pana praca, za co będzie pan odpowiadał?
Będę odpowiedzialny przede wszystkim za nadzór nad funkcjonowaniem szeroko rozumianego pionu piłki nożnej, tj. I i II zespołu oraz klubowej akademii. Ponadto będę również zaangażowany w działania związane z marketingiem, nawiązywaniem współpracy z partnerami czy organizacją pracy i rozwojem klubu.
Jaką ma Pan wizję i co chciałby Pan udoskonalić w Chełmiance?
Do tego wyzwania podchodzę projektowo, dlatego ważne jest spojrzenie długofalowe. Zależy mi przede wszystkim na tym, aby Klub miał solidne fundamenty, był stabilny zarówno finansowo, jak i organizacyjnie oraz by rozwój miał charakter wielowymiarowy. Aby tak się stało musimy konsekwentnie każdego dnia realizować wspólnie określone cele, wykonując pracę u podstaw. Przed startem obecnego sezonu podjęliśmy decyzję, że treningi I zespołu będą się odbywać w Chełmie, a zawodnicy będą mieszkać w naszym mieście. W poprzednich latach z rozmaitych względów różnie z tym bywało. Ponadto, aby budować silny i perspektywiczny zespół, który będzie się w dalszym ciągu rozwijał, kontrakty zawodnicze są zawierane na dłuższy – po wypełnieniu określonych celów – okres czasu niż jeden sezon. Nie możemy zapominać, że Chełmianka to jednak nie tylko pierwsza drużyna, ale także równie istotna – a powiedziałbym nawet, że kluczowa jeżeli chcemy na poważnie myśleć o przyszłości – klubowa akademia, druga drużyna, zespół juniorów. Szkolenie dzieci i młodzieży, sukcesywne wprowadzanie wychowanków do I zespołu oraz stwarzanie szans zawodnikom z naszego regionu – to obszary, na które na pewno zwrócę szczególną uwagę. Zależy mi również na tym, aby wszyscy zawodnicy oraz osoby związane z Chełmianką utożsamiały się z tymi barwami. Tylko w ten sposób jesteśmy w stanie wspólnie budować pozytywny wizerunek klubu, co ma przełożenie również na wiele kwestii około sportowych.
Na kogo pan będzie zwracał uwagę aby mógł zasilić chełmski zespół?
Jeżeli chodzi o I zespół to przede wszystkim chcielibyśmy wzmocnić linię obrony. Na bieżąco będziemy monitorować sytuację w drużynie i na rynku transferowym, być może wykonamy dodatkowo jeszcze 1-2 ruchy kadrowe, natomiast nie przewidujemy rewolucji. Uważam, że mamy naprawdę jakościowych zawodników, a kluczem do sukcesu jest scalona i dobrze zgrana grupa.
Rundę jesienną chełmski zespół zakończył na wysokim 5 miejscu, ze stratą 9 punktów do lidera- Wieczystej Kraków. Wobec tego, jakie są plany drużyny na zbliżającą się rundę wiosenną?
Nasz projekt jest długofalowy i tak też podchodzimy do wyznaczania celów. Mając świadomość jaką dramaturgię miał dla nas poprzedni sezon, na ten – jako cel minimalny – założyliśmy zdobycie 8 miejsca, chociaż osobiście uważam, że tą drużynę stać na więcej. Wiadomo, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, natomiast podchodzę do tego ze spokojem. Dlatego na ten moment chcemy po prostu cieszyć grą siebie i naszych kibiców oraz walczyć o zwycięstwo w każdym meczu, po to aby ostatecznie zająć jak najwyższą lokatę. Wszystko oczywiście zweryfikuje boisko.
Jak sytuacja z najlepszym strzelcem 3 ligi grupy IV Bartłomiejem Korbeckim?
Jedną z pierwszych rozmów jakie odbyłem, była rozmowa z Bartkiem. Jest to bez wątpienia czołowa postać naszej drużyny. Ma ważny jeszcze 2,5 letni kontrakt, bardzo dobrze czuje się w Chełmiance i to tutaj chce kontynuować swoją karierę. Zgadza się z naszą wizją rozwoju, zarówno klubu jak i swojej osoby. Natomiast, jeżeli wpłynie oficjalna oferta satysfakcjonująca zarówno zawodnika, jak i klub, wówczas jesteśmy skłonni ją przeanalizować.
Czy ma już pan kogoś na oku jeśli chodzi o przyjście do klubu?
Pierwszy mecz zaplanowany jest na 2 marca. Do tego czasu będzie trwał okres przygotowawczy, w którym rozegramy 7 gier kontrolnych. Na pewno sprawdzimy kilku zawodników, mogących wzmocnić przede wszystkim naszą linię obrony, ale nie tylko. Chcemy dawać szansę naszym zawodnikom z drużyny juniorów oraz tak jak wspominałem, zawodnikom z naszego regionu. Obecnie trenuje z nami m.in. Mateusz Boczuliński, rocznik 2003, ofensywny pomocnik wychowanek Agrosu Suchawa, który ostatnią rundę spędził na wypożyczeniu w Ogniwie Wierzbica.
Jak są przyjścia, to niestety jest czas na pożegnania. Oprócz Vladyslava Bobrova któryś z zawodników opuści drużynę?
Na obecną chwilę nie planujemy więcej odejść.
Jaki cel stawia pan sobie jako dyrektor sportowy Chełmianki Chełm?
Przede wszystkim zależy mi na rozwoju klubowej akademii. W tym celu przystąpimy w tym roku m.in. do Programu Certyfikacji PZPN dla Szkółek Piłkarskich. Również ważne jest regularne i umiejętne wprowadzanie juniorów do piłki seniorskiej, co dzieje głównie się za pośrednictwem II drużyny, która to ma bardzo duży potencjał i jestem przekonany, że na wiosnę sprawi nam wszystkim wiele radości. Chciałbym także, aby w I zespole sukcesywnie debiutowali kolejni wychowankowie Chełmianki czy ci z klubów z ościennych miejscowości. Ponadto w dalszym ciągu chciałbym kontynuować dobrą współpracę z innymi klubami w naszym mieście i regionie, a zwłaszcza naszym klubem partnerskim Niedźwiadkiem Chełm, który mam nadzieję, docelowo stanie się częścią Chełmianki. Myślę, że w mieście tej wielkości co Chełm, jak pokazują inne przykłady w Polsce, konsolidacja środowisk w jeden silny podmiot to słuszny kierunek przynoszący wymierne wszystkim korzyści.
Dziękujemy za rozmowę i życzymy powodzenia!
Dziękuję bardzo. Należy również z tego miejsca podziękować wszystkim sponsorom i partnerom, bez których projekt nie miałby szans na powodzenie, w sposób szczególny za znaczące wsparcie samorządu miasta Chełm, który jest właścicielem i głównym sponsorem spółki. Ponadto należy podkreślić fundamentalną rolę prezydenta Jakuba Banaszka, który zainicjował cały proces, osobiście angażował się w jego rozwój, czy pozyskiwanie sponsorów.

