Nieprawidłowości w dokumentacji, ale przede wszystkim nieprawidłowa terapia i niemonitorowanie stanu psychicznego jednego z podopiecznych, a także nieprzestrzeganie praw dziecka, to zarzuty jakie Lubelski Urząd Wojewódzki sformułował po kontroli w „Domu im. s. Leonii Nastał” w Tuligłowach, prowadzonym przez Zgromadzenie Sióstr Służebniczek Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny.
W czerwcu tego roku do Rady Powiatu w Krasnymstawie wpłynęło pismo Beaty Dendery, kierownik oddziału polityki społecznej Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego, w którym informuje o kontroli i nieprawidłowościach wykrytych w Placówce Opiekuńczo-Wychowawczej „Dom im. s. Leonii Nastał” w Tuligłowach, prowadzonej przez Zgromadzenie Sióstr Służebniczek Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. To niepubliczna instytucja mająca zapewniać dzieciom całodobową opiekę, łącząca zadania placówki socjalizacyjnej i interwencyjnej.
Jak czytamy na stronie Domu to placówka opierająca wychowanie na zasadach chrześcijańskich. – Naszym nadrzędnym celem jest praca na rzecz dziecka, aby mogło jak najszybciej wrócić do rodziny. Dzieci i młodzież trafiły do nas z różnymi zaburzeniami, zaległościami, wymagają wizyt u specjalistów, pracą nad higieną osobistą. We własnym domu nie zaznały tego, co najważniejsze, zabrakło miłości, opieki, odpowiedzialności. Dlatego staramy się, by w placówce objęte były kompleksową opieką pedagogiczną, psychologiczną i lekarską – dowiadujemy się.
I ośrodek faktycznie ma wiele pochlebnych opinii, ale też pojawiają się skargi. I nie są wyjątkiem. W kwietniu 2024 r. do Biura Rzecznika Praw Dziecka trafiło bowiem pismo, którego autor sygnalizował nieprawidłowości do jakich ma dochodzić na terenie placówki.
– Uzyskane w trakcie wykonywania czynności kontrolnych informacje pozwalają stwierdzić, że w działaniach Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej pn. „Dom im. s. Leonii Nastał” w Tuligłowach, występują istotne uchybienia – stwierdziła w piśmie skierowanym do Rady Powiatu w Krasnymstawie kierownik Beata Dendera.
O szczegóły kontroli zapytaliśmy Małgorzatę Torbicz z oddziału ds. mediów i komunikacji społecznej LUW w Lublinie. Podczas postępowania kontrolnego stwierdzono m.in. występowanie sytuacji wskazujących na możliwość poświadczenia nieprawdy, np. w dokumentacji dotyczącej dzieci oraz niespójność w składanych wyjaśnieniach. Co ważniejsze jednak kontrola wykazała też, że nie objęto wychowanka placówki „wzmożonymi działaniami terapeutycznymi”, nie monitorowano też systematycznie stanu jego zdrowia psychicznego (wizyty u lekarza specjalisty nie odbywały się regularnie).
Kolejna nieprawidłowość to niepodjęcie działań mających na celu zapewnienie możliwości skorzystania ze wsparcia psychologicznego poza „Domem…”, pomimo pojawiających się trudności. Mało tego, kontrola wykazała występowanie sytuacji wskazujących na, jak informuje Torbicz, „nieprzestrzeganie praw dziecka oraz nieuwzględnianie zdania dzieci w sprawach, które ich dotyczą”.
– W związku z wystąpieniu pokontrolnym z 3 czerwca 2024 r. zobowiązano dyrektora Placówki do niezwłocznej realizacji zaleceń pokontrolnych, aby: rzetelnie prowadzić dokumentację dotyczącą dzieci oraz przekazywać informacje zgodne ze stanem faktycznym, zapewnić podopiecznemu specjalistyczną pomoc terapeutyczną, monitorować jego stan zdrowia psychicznego, a także zapewnić możliwość skorzystania z pomocy psychologicznej poza Placówką (…), bezwzględnie przestrzegać praw dziecka – informuje Torbicz.
Bliższych szczegółów ze względu na dobro podopiecznych LUW nie chce ujawniać. Urzędnicy zapewniają, że Placówka Opiekuńczo-Wychowawcza pn. „Dom im. s. Leonii Nastał” w Tuligłowach jest teraz na bieżąco monitorowana przez służby wojewody lubelskiego. (kg, fot. domydziecka.org)

