Włodawska policja bardzo szybko ustaliła, kim jest człowiek, który w czasie sobotniego koncertu Zenona Martyniuka rzucił w stronę sceny kilka jaj. Wkrótce stanie on przed sądem. Mundurowym tłumaczył, że nie podobała mu się muzyka, więc w ten sposób postanowił wyrazić swoją dezaprobatę.
Koncert Zenona Martyniuka i jego zespołu w ramach Dni Włodawy przeszedł do historii. I to nie z powodów czysto artystycznych, ale za sprawą incydentu, o którym informowały praktycznie wszystkie polskie media. Otóż w czasie koncertu gwiazdy muzyki disco polo jeden z uczestników koncertu rzucił w stronę sceny kilka jaj. Wprawdzie nie trafił żadnego z muzyków, ale Martyniuk przerwał występ i podzielił się z publicznością refleksją, co myśli o sprawcy i jego zachowaniu. – Przez trzydzieści lat kariery nic takiego nam się nie zdarzyło – mówił zniesmaczony lider grupy Akcent. – Dokończę koncert, ale będzie to najsmutniejszy koncert, jaki dotąd zagrałem – zapowiedział.
Ochronie udało się ująć „jajcarza”, ale gdy Martyniuk chciał, by wszedł na scenę i pokazał się wszystkim, ten wyrwał się i uciekł. – Na podstawie zabezpieczonego zapisu monitoringu oraz zdjęć z imprezy policjanci ustalili sprawcę tego czynu. Okazał się nim 57-letni mieszkaniec Włodawy. Mężczyzna przyznał policjantom, że obrzucił scenę jajkami, gdyż nie podobała mu się muzyka, która była wtedy grana. Usłyszał zarzuty zakłócenia ładu i porządku publicznego i wyraził wolę dobrowolnego poddania się karze grzywny oraz zastosowania środka karnego w postaci zakazu wstępu na imprezy masowe. Niebawem sprawa wraz z wnioskiem o ukaranie zostanie przekazana do Sądu Rejonowego we Włodawie – mówi podinsp. Bożena Szymańska z KPP we Włodawie. (bm)
