Łatwo nie było, ale radni udzielili absolutorium wójtowi Waldemarowi Domańskiemu. Wcześniej gospodarza gminy Dubienka mocno rozliczano z sytuacji finansowej samorządu.
Zapowiadaliśmy, że sprawa zadłużenia gminy Dubienka stanie na sesji absolutoryjnej i tak też było. Kiepską sytuację finansową samorządu Waldemar Domański, wójt gminy Dubienka, tłumaczył tym, że Ministerstwo Finansów obniżyło gminie subwencję ogólną o prawie milion złotych. Powodem było nienaliczanie przez gminę podatku rolnego od gruntów przeznaczonych pod drogi dojazdowe do pól. Można było przekwalifikować drogi gruntowe na gminne, od których nie nalicza się podatku. Tak robiły inne gminy, ale nie Dubienka. Sytuację tę wytykali urzędnikom kontrolerzy RIO, ale też gminna opozycja. Domagano się, aby wójt wyjaśnił wszelkie wątpliwe kwestie dotyczące gminnych finansów i przestał zrzucać winę na swoich poprzedników. Na sesji absolutoryjnej rozgorzała o to ostra dyskusja. Przedstawiono pismo, w którym wytknięto wójtowi Domańskiemu nieprawidłowości. Gospodarz gminy Dubienka polecił radcy prawnemu wyjaśnić radnym wszystkie skomplikowane kwestie dotyczące subwencji i sytuacji finansowej gminy. Uważa, że kluczową sprawą jest interpretacja przepisów. Podczas sesji zasugerowano, że gmina mogłaby się z ministerstwem sądzić, ale – zdaniem wójta – mija się to z celem. Domański zwracał uwagę, że gmina wychodzi na prostą, a dzięki wprowadzonym oszczędnościom samorządowi udało się spłacić sporą część zadłużenia. Za udzieleniem wójtowi absolutorium głosowało ośmiu radnych, przeciw – czterech, a pozostali wstrzymali się od głosu. Domański cieszy się, bo przed rokiem sytuacja przedstawiała się gorzej.
– Tym razem rada gminy udzieliła mi absolutorium bezwzględną większością głosów – mówi wójt Domański. – To dla mnie ważne. Oglądaliśmy złotówkę dwa razy, zanim ją wydaliśmy. Zadłużenie gminy spadło. Może paść wiele słów, ale z liczbami się nie dyskutuje. (mo)
