Andrzej Leńczuk, starosta krasnostawski, dał siedem dni burmistrzowi Robertowi Kościukowi na zajęcie stanowiska w sprawie zakupu półtorahektarowej działki przy ul. Granicznej. Rada powiatu zgodę na jej sprzedaż wyraziła kilka miesięcy temu, ale starostwo i miasto nie mogą porozumieć się co do ostatecznej ceny.
Od kilku miesięcy powiat krasnostawski i miasto nie mogą ustalić końcowej ceny sprzedaży ponad półtorahektarowej działki przy ul. Granicznej, na której burmistrz Robert Kościuk planuje wybudować bloki w ramach Społecznej Inicjatywy Mieszkaniowej SIM – Lubelskie. W kwietniu br. rada powiatu krasnostawskiego wyraziła zgodę na sprzedaż nieruchomości. Rzeczoznawca wycenił ją na 1 214 000 zł.
Podczas roboczego spotkania starosty z burmistrzem Robert Kościuk miał zaproponować za działkę 750 tys. zł. Dla powiatu oferowana cena okazała się niezadowalająca. Radni na wniosek zarządu zgodzili się udzielić miastu 10-procentowej bonifikaty. Oznaczało to, że miasto musiałoby zapłacić za nieruchomość blisko 1,1 mln zł. Dla burmistrza cena ta w dalszym ciągu była za wysoka. Złożył powiatowi propozycję kupna działki z 80-procentowym upustem.
Władze starostwa na tak wysoką bonifikatę nie wyraziły zgody, ale żeby nikt nie zarzucił zarządowi blokowania rozwoju mieszkalnictwa w Krasnymstawie, starosta Andrzej Leńczuk złożył do rady powiatu wniosek o zwiększenie bonifikaty z 10 do 30 procent. Radni na początku września br. zmienili wcześniejszą uchwałę, ale miasto nie zajęło żadnego stanowiska w sprawie zakupu działki, której cena spadła do niespełna 850 tys. zł. W międzyczasie burmistrz Kościuk kupił nieruchomość o pow. 0,6 ha od prywatnego właściciela.
Nie mając żadnej odpowiedzi ze strony władz miasta starosta krasnostawski w ostatnim czasie wysłał do burmistrza pismo, w którym przypomniał o podjętej przez radę powiatu uchwale dotyczącej 30-procentowej bonifikaty i dał Kościukowi siedem dni na zajęcie stanowiska w tej sprawie. Andrzej Leńczuk chce wiedzieć, czy miasto w dalszym ciągu jest zainteresowane zakupem działki. (s)

