Druga sesja rady gminy w Woli Uhruskiej (23 maja) została zwołana przede wszystkim po to, by ustalić wynagrodzenie nowego wójta i wybrać składy komisji stałych. Zanim samorządowcy przeszli do debaty o wysokości zarobków Jacka Kozyry, on sam zaproponował kwotę, którą chciałby otrzymywać.
Posiedzenie rozpoczął wójt Jacek Kozyra, który opowiedział zebranym o tym, czym zajmował się w czasie od ostatniej sesji. – Spotykałem się z mieszkańcami i służbami mundurowymi, sprawdzałem stan dróg i możliwości zdobycia środków na ich remonty, rozmawiałem z proboszczami parafii, które wkrótce przystąpią do remontów obiektów sakralnych na terenie naszej gminy, na co są środki z Rządowego Programu Ochrony Zabytków.
Bardzo się cieszę, że duże zainteresowanie wzbudziły konsultacje społeczne ws. modernizacji linii kolejowej Chełm – Włodawa. Brałem udział w posiedzeniu rady nadzorczej PUW oraz w konwencie wójtów, na którym starosta przedstawił trudną, niestety, sytuację finansową powiatu i szpitala. Mam dobrą wiadomość, bo obecnie rozpoczęte inwestycje drogowe nie są zagrożone. Nie ma jednak szans na remont drogi powiatowej Wola Uhruska – Piaski, choć starosta obiecał, że poprawi tę nawierzchnię w ramach bieżącego utrzymania dróg – mówił wójt.
Następnie przewodnicząca Honorata Dyczkowska ogłosiła interpelacje. Zaczął je Jan Polak, który prosił o przyspieszenie robót na drogach w Mszannie i Kolonii, zaapelował do wójta o obecność na wyborach sołtysów oraz chciał, by gmina zmusiła właścicieli zawalonego domu o uprzątnięcie jego pozostałości. Rafał Kuczura zaapelował o szerszy niż zwykle zakres robót na drogach gruntowych w Uhrusku, a Robert Borysiuk chciał wiedzieć, czy w tym roku ruszy budowa chodnika w Bytyniu i kiedy prywatny właściciel usunie ogrodzenie z drogi poscaleniowej. Zapytał też, dlaczego Gminne Centrum Ratownictwa do tej pory stoi puste.
– Dlaczego świetlica nie jest użytkowana? Jakie są niedociągnięcia? Co wymaga naprawy? Kto za to zapłaci? Kto z ramienia gminy nadzorował ten projekt? Czy w trakcie budowy zgłaszano jakieś usterki? – pytał radny z Bytynia.
Marian Łubkowski z kolei dopytywał, czy wójt zapoznał się już ze stanem finansów gminy i jak ocenia bieżący budżet. Przypomniał też, że na ten rok zarezerwowano 100 tys. zł na remont drogi w Majdanie Stuleńskim wiodącej m.in. do Dworu nad Bugiem. – Obecny dojazd nie wystawia nam jako gminie najlepszej wizytówki. Czy jest szansa, że w tym roku ta droga zostanie utwardzona? Chciałbym również usłyszeć opinię wójta na temat wysokości subwencji oświatowej, która wynosi rocznie ok. 4 mln zł, a kolejne tyle do utrzymania jednej gminnej szkoły musimy dokładać z własnego budżetu. Barbara Mikulska zwróciła się do wójta o przegląd i pilny remont dróg gruntowych w Siedliszczu oraz o wycięcie zakrzaczeń wchodzących w pasy drogowe, a Zuzanna Żyszkowska o zrobienie „ładniejszych przystanków autobusowych”.
W dalszej kolejności radni wybrali składy komisji stałych oraz pochylili się nad ustanowieniem wysokości pensji wójta. Nim przewodnicząca ogłosiła dyskusję w tym punkcie, głos zabrał Jacek Kozyra, który poprosił o przyznanie mu najniższego wynagrodzenia przewidzianego za sprawowanie tej funkcji. – Jestem młodym wójtem, brakuje mi doświadczenia, ale będę robił wszystko, by dobrze pracować na rzecz naszej gminy – mówił wójt, a rada przychyliła się do jego propozycji i przyznała Kozyrze miesięczne pobory w wysokości ok. 15 tys. zł brutto. (bm)

