Śledczy na lotnisku

Udostępnij:
LinkedIn WhatsApp

Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego zawiadomili prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez prezesa Portu Lotniczego Lublin. Sprawa dotyczy umowy z liniami Carpatair, które przez kilka miesięcy oferowały połączenia lotnicze do Rzymu. Zdaniem śledczych port stracił na tym porozumieniu 800 tys. euro.
Rumuńskie linie Carpatair pojawiły się na świdnickim lotnisku w 2014 roku. Przewoźnik zaproponował długo oczekiwane połączenie ze stolicą Włoch. Rozpoczął loty w bardzo sprzyjającym momencie, bo tuż przed kanonizacją Jana Pawła II.
– Umowa jest podpisana na czas nieokreślony – tłumaczył wówczas Krzysztof Wójtowicz, prezes portu Lotniczego Lublin w Świdniku. – Warto tu również dodać, że nasza umowa z Carpatair skutkuje tym, że na teren Polski przylatuje nowy przewoźnik. A udało się go ściągnąć do kraju najmłodszemu portowi i to jest nasz wielki sukces.
Radość nie trwała długo, bo już jesienią 2014 roku przewoźnik zawiesił loty ze Świdnika. Miał je wznowić wiosną przyszłego roku, ale do podlubelskiego portu już nie wrócił.
Z kolei na początku 2016 roku sprawą umowy podpisanej z Carpatair zainteresowali się agenci z Centralnego Biura Antykorupcyjnego. W minionym tygodniu przedstawiciele CBA poinformowali o zawiadomieniu prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez prezesa PLL S.A.
– Według ustaleń agentów CBA nieprawidłowości skutkują wyrządzeniem szkody majątkowej w wielkich rozmiarach – 800 000 euro i dotyczą umowy z rumuńskim przewoźnikiem – informowały służby prasowe CBA.
Funkcjonariusze CBA ustalili, że z powodu nieterminowego regulowania przez pracowników PLL należności wobec Carpatair, rumuński przewoźnik zatrzymał 400 tys. kaucji należącej do lubelskiego portu. Takie działanie umożliwiła przedsiębiorcy podpisana w marcu 2014 roku umowa. Okazało się również, że należności, które nie zostały terminowo zapłacone były niewielkie, bo nie przekraczały kwoty 4 tys. euro.
– Badając dalej współpracę portu lotniczego z tym przewoźnikiem agenci CBA ustalili, że PLL SA sfinansował umowę promocyjną, wpłacając z własnego budżetu kwotę 400 tys. euro na konto rumuńskiej firmy – informują dalej przedstawiciele CBA.
Natomiast pieniądze na promocje powinny pochodzić całkowicie od prywatnych partnerów handlowych Portu Lotniczego Lublin SA oraz sponsorów, ponieważ reklama miała dotyczyć właśnie ich. – Kontrolujący podkreślają, że w ten sposób Port Lotniczy w Lublinie właściwie sfinansował działania promocyjne na rzecz podmiotów trzecich, płacąc za to 400 tys. euro – dodają przedstawiciele biura.
O odniesienie się do zarzutów CBA poprosiliśmy przedstawicieli świdnickiego lotniska. – Nie komentujemy tej sprawy – usłyszeliśmy tylko od Piotra Jankowskiego, rzecznika PLL. (kal)Śledczy na lotnisku
Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego zawiadomili prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez prezesa Portu Lotniczego Lublin. Sprawa dotyczy umowy z liniami Carpatair, które przez kilka miesięcy oferowały połączenia lotnicze do Rzymu. Zdaniem śledczych port stracił na tym porozumieniu 800 tys. euro.
Rumuńskie linie Carpatair pojawiły się na świdnickim lotnisku w 2014 roku. Przewoźnik zaproponował długo oczekiwane połączenie ze stolicą Włoch. Rozpoczął loty w bardzo sprzyjającym momencie, bo tuż przed kanonizacją Jana Pawła II.
– Umowa jest podpisana na czas nieokreślony – tłumaczył wówczas Krzysztof Wójtowicz, prezes portu Lotniczego Lublin w Świdniku. – Warto tu również dodać, że nasza umowa z Carpatair skutkuje tym, że na teren Polski przylatuje nowy przewoźnik. A udało się go ściągnąć do kraju najmłodszemu portowi i to jest nasz wielki sukces.
Radość nie trwała długo, bo już jesienią 2014 roku przewoźnik zawiesił loty ze Świdnika. Miał je wznowić wiosną przyszłego roku, ale do podlubelskiego portu już nie wrócił.
Z kolei na początku 2016 roku sprawą umowy podpisanej z Carpatair zainteresowali się agenci z Centralnego Biura Antykorupcyjnego. W minionym tygodniu przedstawiciele CBA poinformowali o zawiadomieniu prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez prezesa PLL S.A.
– Według ustaleń agentów CBA nieprawidłowości skutkują wyrządzeniem szkody majątkowej w wielkich rozmiarach – 800 000 euro i dotyczą umowy z rumuńskim przewoźnikiem – informowały służby prasowe CBA.
Funkcjonariusze CBA ustalili, że z powodu nieterminowego regulowania przez pracowników PLL należności wobec Carpatair, rumuński przewoźnik zatrzymał 400 tys. kaucji należącej do lubelskiego portu. Takie działanie umożliwiła przedsiębiorcy podpisana w marcu 2014 roku umowa. Okazało się również, że należności, które nie zostały terminowo zapłacone były niewielkie, bo nie przekraczały kwoty 4 tys. euro.
– Badając dalej współpracę portu lotniczego z tym przewoźnikiem agenci CBA ustalili, że PLL SA sfinansował umowę promocyjną, wpłacając z własnego budżetu kwotę 400 tys. euro na konto rumuńskiej firmy – informują dalej przedstawiciele CBA.
Natomiast pieniądze na promocje powinny pochodzić całkowicie od prywatnych partnerów handlowych Portu Lotniczego Lublin SA oraz sponsorów, ponieważ reklama miała dotyczyć właśnie ich. – Kontrolujący podkreślają, że w ten sposób Port Lotniczy w Lublinie właściwie sfinansował działania promocyjne na rzecz podmiotów trzecich, płacąc za to 400 tys. euro – dodają przedstawiciele biura.
O odniesienie się do zarzutów CBA poprosiliśmy przedstawicieli świdnickiego lotniska. – Nie komentujemy tej sprawy – usłyszeliśmy tylko od Piotra Jankowskiego, rzecznika PLL. (kal)

Udostępnij:
LinkedIn WhatsApp

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google News

Najnowsze Wydanie
2025-07-21 Nowy Tydzień tygodnik lokalny (Kopia) (Kopia) (Kopia) (Kopia)
5,00 Kup Gazetę

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.