W poniedziałek ok. godz. 22 uwagę policjanta z krasnostawskiej drogówki, który był akurat po służbie, zwrócił kierujący Toyotą.
– Styl jego jazdy wskazywał na to, że może on być nietrzeźwy – mówi Piotr Wasilewski z krasnostawskiej policji. Gdy kierowca japońskiego auta zatrzymał się, by wysadzić pasażera, funkcjonariusz postanowił zainterweniować. I całe szczęście. Okazało się, bowiem, że kierowca Toyoty, 54-latek z gminy Izbica, rzeczywiście był pijany. – Policjant uniemożliwił mu dalszą jazdę i zadzwonił po patrol. Badanie alkomatem wykazało, że 54-latek ma w swoim organizmie ponad 2 promile alkoholu – mówi Wasilewski.
Mężczyzna z miejsca stracił już prawo jazdy, a o jego dalszym losie zadecyduje sąd. (kg)

