Mama spokojnie robi zakupy w markecie. Na parkingu w samochodzie zostawia swojego syna. W pełnym słońcu, podczas upału. Historia ma tragiczny koniec – dziecko umiera w aucie z przegrzania. Tak w amerykańskiej kampanii „One Decision” pokazano możliwe skutki beztroski rodziców, którzy zostawiają dziecko w samochodzie, gdy wychodzą na przysłowiową chwilę, by zrobić zakupy czy załatwić jakąś sprawę.
I chociaż takie apele kierowane są od lat, wciąż nie brak osób, do których nie docierają. Dwa tygodnie temu pod sklepem przy ul. Rejowieckiej w Chełmie kobieta zostawiła swoją pociechę w aucie i poszła na zakupy. Chłopiec spał. Obudził się, gdy w szybę samochodu zapukała policjantka. Na szczęście dziecku nic się nie stało, a jego matka została tylko pouczona.
– Kilkanaście minut wystarczy, by samochód stał się śmiertelną pułapką – przypomina podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Chełmie. – Apelujemy, aby nie zostawiać w samochodzie, nawet na chwilę, dzieci i zwierząt. Przy upałach we wnętrzu pojazdu robi się swego rodzaju szklarnia, w której temperatura jest znacznie wyższa od tej na zewnątrz. Nie doprowadzajmy do takich niebezpiecznych sytuacji. (mg)
