FRASSATI FAJSŁAWICE – TATRAN KRAŚNICZYN 6:0 (2:0)
1:0 – Adamiak (10), 2:0 – Chruściel (11), 3:0 – Stefaniak (50), 4:0 – Stefaniak (55), 5:0 – Młynarczyk (65), 6:0 – Młynarczyk (77).
FRASSATI: M. Czajka – K. Baran, Dzirba, P. Przebirowski, Jedut, S. Baran (73 Kasperek), Chruściel (86 Błaziak), Adamiak, Młynarczyk (81 Skorek), Olech, Stefaniak. Trener – Jerzy Szych.
TATRAN: Skrzypa – Barzał, Błaszczuk, Kniażuk, Korszun, D. Mazurek, K. Mazurek, M. Sawczuk, P. Sawczuk (85 Dawid Dobosz), Smorga, Tymicki (82 Daniel Dobosz). Trener – Mirosław Berbeć.
Czerwona kartka; Korszun (T) w 61 min. za dwie żółte. Sędziowali: Pawlak oraz Kimel i P. Kowalski.
Tatran wciąż nie może być pewny utrzymania. W sobotę podopieczni Mirosława Berbecia nie zagrali najlepiej i wysoko przegrali z rozpędzonym Frassati. A że swój mecz wygrał Spółdzielca, zespół z Kraśniczyna ma już tylko jeden punkt przewagi nad goniącą go drużyną z Siedliszcza. Sobotnie spotkanie ustawiły dwie szybko strzelone przez gospodarzy bramki. – Już w 10 min. Andrzej Adamiak uderzył mocno z 10 m pod poprzeczkę, bramkarz gości był bez szans – opowiada Bartłomiej Sałaga, skarbnik klubu z Fajsławic. Minutę później było już 2:0. Adamiak zamienił się w asystenta, a sytuacji „sam na sam” ze Skrzypą nie zmarnował Chruściel. W 23 min. mogło być już 3:0. Bardzo aktywny Adamiak zdecydował się na uderzenie z 18 m, ale gości uratował słupek. – Po zmianie stron Stefaniak szybko zdobył dla nas kolejne dwie bramki i z Tatranu zupełnie uszło powietrze – mówi Sałaga. – Nie przypominam sobie, by zespół z Kraśniczyna choć raz poważnie zagroził naszej bramce – dodaje. W końcówce dwa kolejne gole dla gospodarzy dołożył Młynarczyk. Najpierw strzelił nie do obrony z ostrego kąta obok zdezorientowanego Skrzypy, później wykorzystał błąd bramkarza gości i wbił piłkę do pustej bramki. – Oczywiście cieszymy się ze zwycięstwa, które mogło być jeszcze okazalsze, bo w drugiej połowie Adamiak znów trafił w słupek. Najważniejsze są jednak trzy punkty, choć sam mecz nie stał na najwyższym poziomie i był raczej starciem z rodzaju tych bez historii – podsumowuje Sałaga. (kg)

