SPARTA REJOWIEC FABRYCZNY – SPÓŁDZIELCA SIEDLISZCZE 5:1 (3:0)
1:0 – Oleksiejuk (11), 2:0 – Kiejda (21), 3:0 – Oleksiejuk (45), 3:1 – Stefańczuk (50), 4:1 – Martyn (73), 5:1 – Oleksiejuk (84).
SPARTA: Podlipny – A. Rutkowski, K. Rutkowski, Lewczuk (70 Sawicki), Krystjańczuk (55 Rossa), Bodys, Kiejda (85 Terlecki), Barabasz, Adamiec, Martyn (75 Wiewióra), Oleksiejuk. Trener – Bartosz Bodys.
SPÓŁDZIELCA: Wawruszak (80 Lekan) – Daniel Orłowski, Grzesiuk, Osoba, Łaska (46 Dawid Orłowski), Ciemięga, Wróblewski, Roczon, Jędruszak (70 P. Pasternak), Stefańczuk, Lechowski. Trener – Mariusz Szczecki.
Sędziowali: Wójcik oraz Jasionowski i Urbankiewicz.
Sobotni mecz, kończący sezon 2016/2017, mógł zadowolić blisko 200-osobową grupę kibiców z Rejowca Fabrycznego. Gospodarze rozegrali dobre spotkanie, odnosząc przy tym przekonywujące zwycięstwo. Sparta była lepsza od przeciwnika niemal pod każdym względem. Przede wszystkim w swoich szeregach miała uzdolnionego napastnika, Dawida Oleksiejuka, który w sobotę zaprezentował niemal stuprocentową skuteczność. Niespełna 16-letni gracz Sparty już w 11 min. przyjął piłkę na klatkę piersiową i z ostrego kąta strzelił w krótki róg. Bramkarz Wawruszak próbował złapać futbolówkę, ale strzał był na tyle silny, że nie zdołał jej utrzymać i ta wpadła do siatki. Młodemu napastnikowi za tę akcję brawa bił sam Jacek Ziarkowski, który strzelał gole na stadionach ekstraklasy. – Znam tego chłopaka, bo przyszedł do Sparty, gdy prowadziłem zespół młodzików. Ma papiery na granie, ale musi nad sobą ciężko i systematycznie pracować – wychowanek Sparty, obecnie trener Avii Świdnik.
Sparta w 21 min. podwyższyła wynik, a gola strzałem głową z najbliższej odległości zdobył Konrad Kiejda. Miejscowi mogli prowadzić wyżej, lecz byli nieskuteczni. Spółdzielca odpowiedział jedną bardzo groźną akcją. Po stałym fragmencie gry jeden z zawodników gości bardzo ładnie uderzył piłkę głową. Zmierzającą w okienko futbolówkę świetną paradą na rzut rożny wybił kolejny talent z Rejowca Fabrycznego, Patryk Podlipny. 16-letni bramkarz gospodarzy w linii bronił bez zarzutu. Żeby rozwijać się, już teraz potrzebuje solidnego treningu bramkarskiego pod okiem fachowca. Przed przerwą miejscowi zdobyli trzeciego gola. W polu karnym jak spod ziemi wyrósł Oleksiejuk, który zwiódł obrońców i bramkarza, posyłając płaskim strzałem piłkę do siatki. Drugą połowę lepiej rozpoczął Spółdzielca. W 50 min. Stefańczuk kopnął piłkę w kierunku bramki gospodarzy, ta odbiła się jeszcze od nóg jednego z zawodników i przelobowała Podlipnego. Na więcej gości w tym meczu nie było już stać. W 73 min. indywidualną akcję na gola zamienił Jakub Martyn. Zawodnik Sparty przebiegł z piłką 40 metrów, znalazł się w sytuacji sam na sam z Wawruszakiem i posłał futbolówkę obok wybiegającego z bramki przeciwnika. Wynik meczu ustalił Oleksiejuk. W 84 min. znalazł się tam w polu karnym tam, gdzie powinien być napastnik. Dostał piłkę i nie namyślając się z 8 metrów strzelił po ziemi nie do obrony.
Sparta zakończyła sezon na wysokim trzecim miejscu. Na pewno jest to spory sukces drużyny z Rejowca Fabrycznego i jej grającego trenera Bartosza Bodysa. Przy odrobinie szczęścia mogła ona nawet włączyć się do walki o awans do czwartej ligi. Może uczyni to w kolejnym sezonie? (s)
