Od 1 kwietnia br. mieszkańcy Krasnostawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej zapłacą wyższe czynsze. Prezes Witold Bazan zapewnia jednak, że wzrośnie tylko opłata eksploatacyjna i to w niewielkim stopniu. Ceny ciepła i podgrzania wody, które są istotnymi składnikami na każdym rachunku, mają pozostać na dotychczasowym poziomie.
Podczas gdy w innych spółdzielniach mieszkaniowych w regionie mieszkańcy z niedowierzaniem spoglądają na nowe – wyższe o nawet kilkadziesiąt procent – czynsze, w Krasnostawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej wszyscy płacą po staremu. Zmieni się to dopiero z 1 kwietnia br. i to nie będzie ze stron władz spółdzielni primaaprilisowy żart.
– Wzrośnie tylko opłata eksploatacyjna – zapewnia prezes KSM, Witold Bazan. – Z 1 stycznia br. niemal wszystko poszło w górę. Są wyższe ceny paliw, energii elektrycznej, weszły w życie nowe stawki podatki od nieruchomości i za wieczyste użytkowanie, wzrosła również płaca minimalna. Policzyliśmy wszystkie koszty i wyszło nam, że opłata eksploatacyjna musi zostać podwyższona o prawie 18 procent. Przez pierwszy kwartał br. pobieramy jednak czynsze na dotychczasowych zasadach. Do końca marca nie będzie żadnych podwyżek – przekonuje Bazan.
Opłata eksploatacyjna w Krasnostawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej wynosi obecnie 2,23 zł za metr kwadratowy. Jest ona taka sama we wszystkich blokach. Od 1 kwietnia wzrośnie do 2,62 zł. Przy mieszkaniu o pow. ok. 50 m kw. czynsz będzie wyższy o niespełna 20 zł.
– Podwyżka to niecałe 40 groszy za metr kwadratowy – tłumaczy prezes KSM. – Warto jednak zauważyć, że bez zmian pozostawiamy pozostałe składniki czynszu, czyli: fundusz remontowy, konserwacja instalacji domofonowej, zużycie energii w indywidualnych komórkach piwnicznych, rachunek celowy na legalizację wodomierzy. Zmianie nie ulegną również najważniejsze czynniki, czyli ciepło i podgrzanie wody. Tu mogę zapewnić, podwyżek nie będzie, mimo że w innych spółdzielniach w regionie opłaty z tego tytułu drastycznie wzrosły. Mamy jednak swoją ciepłownię i dzięki temu mieszkańcy Krasnostawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej nie płacą wysokich rachunków za ogrzewanie – zaznacza Witold Bazan.
Spółdzielnia w Krasnymstawie może pozwolić sobie na niższe czynsze, niż w innych miastach, bo dodatkowe przychody uzyskuje z wynajmu lokali handlowo-usługowych. Łączna ich powierzchnia przekracza 9 000 m kw. Dzięki temu opłata eksploatacyjna wzrośnie tylko o niespełna 18 procent, a fundusz remontowy pozostanie na dotychczasowym poziomie. – W zasadzie wszystkie lokale komercyjne są wynajęte – mówi Bazan. – Do zagospodarowania mamy tylko dwa, w dodatku o bardzo niewielkim metrażu.
Do końca marca br. spółdzielnia chce rozliczyć pobierane przez cały 2021 rok zaliczki za ciepło i podgrzanie wody. – Dla mieszkańców jest to wygodne, bo opłata za ogrzewanie, w postaci zaliczek, jest rozkładana na dwanaście miesięcy. Nieważne, czy to jest grudzień czy lipiec, stawka w czynszu zawsze jest taka sama. Raz do roku dostają rozliczenie. W ubiegłym roku ponad 90 procent naszych mieszkańców miało nadpłaty. Za 2021 rok sytuacja może być podobna, mimo że zima w styczniu, lutym, a nawet jeszcze w marcu dała nam w kość. Ostateczne stawki poznamy jednak za około miesiąc i wtedy będziemy mogli coś więcej powiedzieć o kosztach ogrzewania za 2021 rok – dodaje prezes Witold Bazan. (ps)

