Ponad ćwierć miliona złotych zarobił w 2022 roku starosta chełmski Piotr Deniszczuk (PSL). To o ponad 100 tys. zł więcej niż przed podwyżkami w samorządach. Są już oświadczenia majątkowe władz powiatu chełmskiego. Po wysokości zarobków widać, że niektórzy mają się doskonale dzięki powiatowi. Chociaż brakuje na inwestycje, to na wysokie pensje i diety pieniądze są.
Najnowsze oświadczenia majątkowe pokazują skalę podwyżek, jaka spłynęła na samorządy pod koniec 2021 roku. Dopiero teraz widać po nich zarobki wójtów, burmistrzów, starostów i prezydentów za cały miniony rok. Porównując je do dochodów uzyskiwanych przez włodarzy dwa lata temu, można dostrzec realną różnicę. Nie ma co owijać w bawełnę. Dzięki nowelizacji ustawy o pracownikach samorządowych, która zmieniała widełki ich zarobków, urzędnikom ani pandemia, ani wojna na Ukrainie, ani inflacja nie straszna. Wystarczy zerknąć na dochody członków zarządu powiatu chełmskiego, a przede wszystkim starosty Piotra Deniszczuka.
W 2020 roku starosta zarobił około 134 tys. zł, a w minionym roku już ponad 258 tys. zł. To dzięki podwyżce pensji do około 20 tys. zł miesięcznie, którą zafundowała mu rada. Pozostały majątek starosty niewiele zmienił się na przestrzeni lat. Nadal ma dom o pow. 160 mkw. i wartości 200 tys. zł oraz pokaźne gospodarstwo rolne, wycenione na 3 mln zł, które dało mu 178 tys. zł dodatkowego dochodu. W ubiegłym roku starosta otrzymał ponad 115 tys. zł dopłat do ziemi, ponad 33 tys. zł pomocy klęskowej, 25 tys. zł pomocy na dofinansowanie zakupu nawozów, 5200 zł pomocy klęskowej dla rodziny rolniczej.
Staroście zmniejszyły się kredyty. Do spłacenia domu pozostało mu 60 tys. zł, kombajnu – 270 tys. zł, gruntów rolnych – 90 tys. zł. Ponadto Deniszczuk ma 82 tys. zł kredytu obrotowego na cele rolnicze. Na koncie odłożył niecałe 10 tys. zł, 42 tys. zł w gotówce i niecałe 17 tys. zł w papierach wartościowych.
Na swoją pensję nie może też narzekać Jerzy Kwiatkowski, wicestarosta chełmski (PiS). W 2022 roku zarobił jednak znacznie mniej niż jego przełożony, bo „tylko” 165 tys. zł. Ale to i tak więcej o 35 tys. zł w porównaniu do zarobków z 2020 roku. Wicestarosta ma 55 tys. zł kredytu konsumpcyjnego, dom o wartości 490 tys. zł i dwa auta marki volvo – V50 i XC60 (oba z 2010 roku).
Bogusław Kudyba (PiS), członek zarządu powiatu, emeryt a jednocześnie kierownik Nadzoru Wodnego w Chełmie, komórki podległej Państwowemu Gospodarstwu Wodnemu Wody Polskie, może miniony rok zaliczyć do udanych. Na jego konto wpłynęło ponad 35 tys. zł emerytury, 80 tys. zł z Wód Polskich i 30 tys. zł za – jak to ujął w oświadczeniu – „pełnienie obowiązków społecznych i obywatelskich”, czyli za to, że jest członkiem zarządu powiatu. Ponadto radny wykazał w oświadczeniu 50 tys. zł oszczędności, akcje KSC za 788 zł, dom za 350 tys. zł, Ursusa C-330 i Skodę Rapid.
Po ponad 30 tys. zł diety wykazały też Dorota Łosiewicz i Grażyna Szykuła. Łosiewicz ma dom za 400 tys. zł, gosp. rolne za 100 tys. zł, działkę za 33 tys. zł, Hondę CRV i 20 tys. zł kredytu odnawialnego. W GOK w Rejowcu zarobiła 61 tys. zł a po zmianie pracy na DPS w Rejowcu (od września do grudnia 2022 roku) ok. 16 tys. zł. G. Szykuła w PCPR zarobiła ok. 34 tys. zł. Dodatkowe 69 tys. zł dochodu przyniosło jej gospodarstwo rolne. Radna wykazała 21 tys. zł oszczędności, dom za 180 tys. zł, inne nieruchomości o wartości 150 i 30 tys. zł, ciągnik i dwa auta – Renault Koleos za 30 tys. zł i Toyota Auris Hybrid za 70 tys. zł. W kolejnym numerze przyjrzymy się oświadczeniom radnych powiatu. (bf)

