Daniel Krakiewicz nie jest już trenerem Startu. Klub nie przedłużył z nim umowy, która wygasła z końcem grudnia ubiegłego roku. Dla Startu rzekomo był za drogi. Zastąpił go Arkadiusz Mazurek, który już kiedyś trenował piłkarzy krasnostawskiej drużyny i był z nią bliski awansu do czwartej ligi.
Pod koniec ubiegłego tygodnia władze Startu Krasnystaw poinformowały na swojej stronie internetowej, że Daniel Krakiewicz przestał być opiekunem drużyny seniorów. Krakiewiczowi wygasła obowiązująca do końca 2017 r. umowa. – Razem postanowiliśmy jej nie przedłużać, rozstaliśmy się za porozumieniem stron, w zgodzie – podkreśla Robert Grzesiak, prezes Startu.
Krakiewicz przyszedł do Krasnegostawu z Frassati Fajsławice, z którym osiągał w chełmskiej okregówce bardzo dobre wyniki. Rok temu przyjął ofertę Startu Krasnystaw, klubu z ambicjami, który od pięciu lat bardzo chce, ale nie może powrócić do czwartej ligi. Zarząd klubu nie żądał od Krakiewicza od razu awansu do IV ligi. Młody szkoleniowiec miał przede wszystkim zbudować dobrą drużynę, która o ten cel skutecznie powalczy za 2-3 sezony.
– Trener próbował rożnych sposobów, różnego podejścia do zawodników. Ostatecznie nie miał chyba jednak pomysłu, jak prowadzić taki zespół, jak Start – komentuje Grzesiak.
Nieoficjalnie mówi się też, że Krakiewicz był dla drużyny z Krasnegostawu po prostu za drogi. Jego roczne utrzymanie kosztowało klub 30 tys. zł, a budżet zespołu to 100 tys. zł. Pod wodzą Krakiewicza Start zakończył jesienną rundę w V lidze na trzecim miejscu, do prowadzącej Unii Białopole ma cztery punkty straty, ale jeden mecz zaległy do rozegrania. Lepszy od Startu okazał się jeszcze Brat Cukrownik Siennica Nadolna. Zespół z Krasnegostawu dotarł do półfinału Pucharu Polski na szczeblu okręgu chełmskiego, ale tam przegrał ze Spartą Rejowiec Fabryczny 1:3.
Nowym opiekunem Startu został Arkadiusz Mazurek, ostatnio trener juniorów krasnostawskiej drużyny, a wcześniej trener seniorów Ruchu Izbica i seniorów zespołu z Krasnegostawu. W sezonie 2014/2015 był bliski awansu ze Startem do czwartej ligi, ale ostatecznie przegrał rywalizację z Granicą Dorohusk, choć na cztery kolejki przed końcem ligi jego zespół miał pięć punktów przewagi nad najgroźniejszym rywalem. Rozgrywki Start pod wodzą Mazurka zakończył z identyczną liczbą punktów, co Granica, ale porażki z drużyną z Dorohuska w bezpośrednich starciach 1:5 u siebie i 0:2 na wyjeździe zdecydowały, że to ona uzyskała awans do wyższej klasy rozgrywkowej.
– Trener Mazurek przychodzi do nas nie po to, by wiosną za wszelką cenę walczyć o awans do czwartej ligi. Zobaczymy, jak będzie. Główny cel, jaki stawiamy przed szkoleniowcem, to przede wszystkim budowa zespołu – twierdzi prezes Grzesiak.
W okresie zimowym w Starcie należy spodziewać się sporych zmian kadrowych. Już wiadomo, że z Krasnegostawu odchodzi bramkarz Sławomir Ryć. Władze klubu w jego miejsce chcą pozyskać doświadczonego Tomasza Wikło, wychowanka Chełmianki, a w ostatnich latach bramkarza m.in. Victorii Żmudź i Unii Białopole. Pod znakiem zapytania stoi przyszłość w Starcie najlepszego zawodnika, Piotra Wójcika. – Jego strata byłaby dla nas dramatem – przyznaje Grzesiak. (kg)
