LEWART LUBARTÓW – START KRASNYSTAW 2:2 (1:2)
0:1 – Konojacki (21), 0:2 – Skiba (34), 1:2 – Giletycz (44), 2:2 – Podleśny (90+5).
START: Janiak – Kożuchowski, Saj, Florek, Czarniecki, Ciechan, Lenard, Chariasz (80 J. Sołdecki), Lando (85 Korzeniowski), Konojacki, Skiba.
Start świetnie wszedł w mecz. Zanim strzelił gola, stworzył sobie kilka dogodnych okazji, których niestety nie wykorzystał. – Od samego początku narzuciliśmy rywalowi swój styl gry. Trzeba przyznać, że boisko w Lubartowie było świetnie przygotowane i czuliśmy się na nim, jak ryba w wodzie – mówił po meczu Marek Kwiecień, trener krasnostawskiej drużyny.
– W pierwszej połowie Lewart nie miał nic do powiedzenia i powinniśmy prowadzić różnicą czterech bramek. Gospodarzy od utraty gola uratowały słupek i poprzeczka. Nie wykorzystaliśmy też dwóch okazji sam na sam z bramkarzem przeciwnika. Jeszcze przy bezbramkowym wyniku Dominik Skiba z metra nie trafił do bramki. Graliśmy jak z nut, tylko nieskutecznie.
W końcu w 21 min. do siatki rywala trafił wypożyczony z Chełmianki Oliwier Konojacki. Kilkanaście minut potem wynik podwyższył Skiba. I gdy wydawało się, że Start zejdzie do szatni na przerwę z dwubramkową przewagą, Lewart strzelił kontaktowego gola. – Mimo to w drugiej połowie dalej przeważaliśmy i mogliśmy zamknąć mecz, ale skuteczność nie była naszą mocną stroną. Niewykorzystane okazje lubią się mścić i niestety w piątej minucie doliczonego czasu gry straciliśmy gola, który odebrał nam trzy punkty – dodaje M. Kwiecień.
W ostatnim meczu sezonu Start w sobotę 17 czerwca o 12.00 zagra u siebie ze Stalą Poniatowa. (d)
Bug się nie poddaje
BUG HANNA – BŁĘKITNI OBSZA 3:1 (0:1)
0:1 – Chmura (15), 1:1 – Chwedoruk (78), 2:1 – Masztaleruk (89), 3:1 – Chwedoruk (90+5)
BUG: Haponiuk – Naumiuk (75 Dąbrowski), Semianchuk, Borkowski, Adamiec, Masztaleruk, Tarasiuk (40 Pawłowicz), Nurlanov, Sawicki (40 Chwedoruk), Wiraszka, Yanchuk.
Bug Hanna realizuje swój cel. Mimo że matematycznie nie utrzymał się w IV lidze, walczy o jak najwyższe miejsce w tabeli. Jak mówi Hubert Kowalik, prezes klubu, w ostatnich dwóch latach zdarzało się, że ktoś wycofywał się z rozgrywek, lub nie przyjmował awansu i za każdym razem pierwsza drużyna pod tzw. kreską utrzymywała się w IV lidze.
Mecz z Błękitnymi przebiegał pod dyktando gospodarzy, choć to rywale niespodziewanie wyszli na prowadzenie. Bug stracił gola już w 15 min. – Chcieliśmy jak najszybciej zdobyć bramkę, ale po raz kolejny biliśmy głową w mur – mówi H. Kowalik. – Dziesięć minut później mieliśmy szansę na wyrównanie, jednak Adam Wiraszka nie wykorzystał rzutu karnego. Okazji stworzyliśmy sobie co niemiara, niestety, byliśmy bardzo nieskuteczni i do przerwy schodziliśmy do szatni z wynikiem 0:1.
W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie, Bug atakował z jeszcze większym animuszem, lecz Błękitni dość skutecznie, momentami szczęśliwie, bronili własnej bramki. – Kacper Naumiuk trafił w poprzeczkę, Dominik Dąbrowski uderzył w spojenie słupka z poprzeczką i wydawało się, że w tym meczu dopadł nas wyjątkowy pech. Na szczęście gdy Mateusz Chwedoruk doprowadził do wyrównania, rywal pękł.
Wierzyliśmy do końca, że ten mecz możemy wygrać. W samej końcówce zdobyliśmy dwa gole, które pozwoliły nam zwyciężyć i przeskoczyć w tabeli Spartę Rejowiec Fabryczny. Gramy do końca, przed nami mecz na wyjeździe z Kryształem Werbkowice i pojedziemy tam po trzy punkty – dodaje prezes Kowalik.(d)
Sparta celuje w piąte miejsce
ORLĘTA ŁUKÓW – SPARTA REJOWIEC FABRYCZNY 1:1 (1:0)
1:0 – Łukasiewicz (8), 1:1 – samobójcza (85).
SPARTA: Kamiński – Martyn, Borcon, Rutkowski, Bujak, Wójcik, Starok, Kucybała (80 Mileszczyk), Piatrenka, Boczuliński, Mazurek.
Sparta pojechała do Łukowa po trzy punkty. Zwycięstwo stawiało ją w korzystnej sytuacji przed ostatnią kolejką, w walce o piąte miejsce w tabeli grupy spadkowej, które niewykluczone, że w ostatecznym rozrachunku może jednak dać utrzymanie się w czwartej lidze.
– Dość szybko straciliśmy gola, bo już w 8 min., ale od tego momentu narzuciliśmy rywalowi swój styl gry, uzyskaliśmy ogromną przewagę i powinniśmy już do przerwy odmienić losy meczu. Na dobrą sprawę mogliśmy strzelić trzy, cztery gole i spokojnie czekać na drugą połowę spotkania, jednak byliśmy bardzo nieskuteczni pod bramką Orląt. Stworzyliśmy sobie mnóstwo okazji, ale cóż z tego, skoro piłka nie chciała wpaść do bramki – mówił po ostatnim gwizdku sędziego Bartosz Bodys, trener Sparty. – Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie.
Dalej atakowaliśmy, stwarzaliśmy sytuacje strzeleckie, jednak w dalszym ciągu nie potrafiliśmy żadnej z nich zamienić na gola. W końcu osiągnęliśmy cel. Po stałym fragmencie zdobyliśmy bramkę po samobójczym strzale. Mieliśmy jeszcze 7 minut na to, by rozstrzygnąć ten mecz na swoją korzyść. I choć okazje ku temu były, zabrakło z naszej strony finalizacji akcji. Dawno takiego meczu, w którym mielibyśmy aż tyle okazji strzeleckich, nie widziałem – dodaje B. Bodys.
Sparta nie rezygnuje jednak z walki o piąte miejsce. Musi jednak wygrać w ostatnim spotkaniu sezonu 2022/2023 u siebie z Opolaninem Opole Lubelskie, a jednocześnie liczyć na to, że Bug nie pokona w Werbkowicach Kryształu. Spotkanie w Rejowcu Fabrycznym odbędzie się w niedzielę 18 bm. o 17.00.(d)
IV LIGA
GRUPA MISTRZOWSKA, 9. kolejka:
LEWART LUBARTÓW – START KRASNYSTAW 2:2, Świdniczanka Świdnik Mały – Gryf Gmina Zamość 7:1, Motor II Lublin – Granit Bychawa 2:1, Huragan Międzyrzec Podlaski – Tomasovia Tomaszów Lubelski 0:2, Stal Poniatowa – Stal Kraśnik 4:2. Mecz zaległy: Stal Kraśnik – Motor II Lublin 1:2.
Tabela
1. Świdniczanka 9 71 34-5
2. Tomasovia 9 61 17-8
3. Stal P. 9 50 14-11
4. START 9 50 15-17
5. Motor II 9 49 18-14
6. Stal K. 9 48 17-13
7. Lewart 9 47 18-20
8. Huragan 9 44 7-18
9. Gryf 9 36 6-23
10. Granit 9 34 13-29
GRUPA SPADKOWA, 9. kolejka:
BUG HANNA – BŁĘKITNI OBSZA 3:1, ORLĘTA ŁUKÓW – SPARTA REJOWIEC FABRYCZNY 1:1, Górnik II Łęczna – POM Iskra Piotrowice 1:4, Powiślak Końskowola – Kryształ Werbkowice 6:1, Opolanin Opole Lubelskie – Grom Różaniec 2:2.
Tabela
1. Powiślak 9 46 32-14
2. Górnik II 9 37 28-10
3. Opolanin 9 34 20-9
4. Kryształ 9 31 17-19
5. BUG 9 26 27-17
6. POM Iskra 9 25 15-18
7. SPARTA 9 25 15-23
8. Grom 9 23 17-35
9. Orlęta 9 21 23-21
10. Błękitni 9 10 7-35

