Udanie w pierwszym meczu, w nowym sezonie, przed własną publicznością, zaprezentowali się piłkarze IV-ligowej Lublinianki.
Po wyjazdowym remisie 1:1 z beniaminkiem Roztoczem Szczebrzeszyn, przed tygodniem na inaugurację rozgrywek, w sobotę na Wieniawie podopieczni trenera Grzegorza Białka pokonali 3:2 Tomasovię Tomaszów Lubelski.
Po 8. minutach gospodarze prowadzili już 2:0! Najpierw do siatki gości prowadzonych przez byłego zawodnika i trenera Lublinianki Marka Sadowskiego trafił Jarosław Milcz, a następnie Paweł Bielak.
Szybko stracone bramki nie podłamały tomaszowian. Tuż przed przerwą kontaktowego gola strzałem z blisko 40 metrów (!) zdobył Łukasz Mruk, a na początku drugiej części skutecznie główkował Nazar Melniczuk. Tomasovia mogła nawet objąć prowadzenie, ale dogodnej sytuacji nie wykorzystał Mruk.
Losy meczu dwie minuty przed końcem rozstrzygnął Dominik Ptaszyński. Stoper gospodarzy przerwał kontrę rywali, wybijając piłkę ile sił w nogach przed siebie. Strzał z połowy boiska okazał się jednak na tyle precyzyjny, że futbolówka przelobowała bramkarza gości i ku uciesze zarówno kibiców, jak i piłkarzy Lublinianki wylądowała w siatce.
W kolejnym meczu, w najbliższą niedzielę, lublinianie zmierzą się w Lubartowie z Lewartem.
Lublinianka – Tomasovia Tomaszów Lubelski 3:2 (2:1)
Lublinianka: Krupa – Dzyr, Kosiarczyk, Ptaszyński, Stępień – Skoczylas (80 Pioś), Kamola (71 Sobiech), Bogusz (86 Kośka), Kuzioła, Milcz (90 Myszka) – Bielak (60 J.Baran).
Tomasovia: Bartoszyk – Żurawski, Karwan, Skiba, Szuta – Melniczuk, Karólak, Kaznocza (70 Gęborys), Staszczak, I.Baran – Mruk.
Bramki: 1:0 Milcz 4, 2:0 Bielak 8, 2:1 Mruk 44, 2:2 Melnychuk 49, 3:2 Ptaszyński 88.
