Policjanci uruchomili wodny posterunek nad Zalewem Zemborzyckim. Będą ścigać złodziei rowerów, włamywaczy do samochodów, rozbójników, nietrzeźwych amatorów jazdy na dwóch kółkach oraz kąpieli. To są właśnie najczęstsze zagrożenia, jakie czyhają na odwiedzających ośrodki Dąbrowa czy Marina.
Sezon nad zalewem powoli się rozkręca. W długi weekendy odpoczynek wybrało tu wielu lublinian. Porządku pilnuje już mocna grupa policjantów, wspierana przez strażników miejskich. Posterunek mieści się na terenie ośrodka Marina. Funkcjonariusze pełnią dyżury od rana do późnego wieczora. Tak ma być do końca września.
Mundurowi mają do dyspozycji nowoczesną łódź. 115-konny silnik rozpędza motorówkę do 70 km/h.
– Nieraz sprawdziła się już w akcji. Nawet na drugi koniec akwenu możemy dotrzeć bardzo szybko – opowiadają policjanci. Przede wszystkim zwracają uwagę na nieuważnych, bądź nietrzeźwych amatorów pływania.
– A takich nie brakuje. Nie zdają sobie sprawy, że za żeglowanie ,,pod wpływem” grożą takie same konsekwencje, jak w przypadku jazdy samochodem. Można stracić prawo jazdy, a dodatkowo jest kara, jak za przestępstwo – tłumaczą policjanci.
Mundurowi odradzają też parkowanie samochodów na uboczu, bo właśnie na takie okazje czekają włamywacze. Ostrzegają także przed łamaniem przez kierowców znaków zakazu ruchu lub zatrzymywania. – Właśnie za te przewinienia wypisujemy najwięcej mandatów, tak samo jak za zaśmiecanie – mówią. LL
