– Gdzie znajduje się najbliższy schron przeciwlotniczy? – takie pytanie w ostatnim czasie zadaje sobie wielu mieszkańców miast ze wschodniej części Polski, także świdniczanie. Sytuacja na Ukrainie mocno zachwiała naszym poczuciem bezpieczeństwa i wielu z nas obawia się o to, co może przynieść przyszłość. Władze Świdnika studzą emocje, ale zapewniają, że na najbliższą sesję (9.03) przygotują i przedstawią mieszkańcom informację na temat schronów.
Temat dostępności schronów na terenie Świdnika i powiatu podczas ostatniej sesji RPŚ poruszyła radna Edyta Lipniowiecka (ŚWS).
– Proszę mnie źle nie zrozumieć, nie chce wywoływać żadnej paniki, ale wiem, że mieszkańcy interesują się tematem schronów. To zainteresowanie jest po części związane ze stopniami alarmowymi, szczególnie z alarmem BRAVO. Czy te schrony są przygotowane na – nie daj Boże – potrzebę skorzystania z nich? – pytała.
Starosta świdnicki, Łukasz Reszka przyznał, że mieszkańców ze zrozumiałych względów ten temat bardzo interesuje: do starostwa również telefonują ludzie z pytaniem o schrony lub o to jak się przygotować na ewentualne wkroczenie wojsk rosyjskich do Polski.
– Uspokajam. Nie ma co panikować. Te stopnie alarmowe, które są wprowadzone bardziej mają uczulić jednostki administracji, wszystkie służby i inspekcje. Jeśli chodzi o schrony, dysponują nimi poszczególne gminy. Nie mam informacji co do szczegółów, ale postaram się zasięgnąć wiedzy o tym, jakimi schronami dysponujemy, jaki jest ich stan, wyposażenie i warunki oraz jaka ilość ludności może z tych schronów skorzystać – zapewnił radną starosta.
Na terenie Świdnika znajduje się kilka schronów. m.in. przy ul. Niepodległości i Kopernika, na terenie PZL-Świdnik, a także pod starą siedzibą Urzędu Miasta przy ul. Wyszyńskiego, która jest już prywatną własnością.
W 2017 roku, kiedy miasto po raz pierwszy wystawiło na sprzedaż tę nieruchomość, opozycja w mieście i powiat na czele z ówczesnym sekretarzem Mariuszem Wilkiem (ŚWS) przypomniały, że pod budynkiem znajduje się schron. Przekonywali, że taki obiekt nie powinien trafić w prywatne ręce.
– „Świdnik w jakiejś przyszłości. Słyszysz alarm bombowy i biegniesz do schronu. A tam sklep. I to zamknięty. Nierealne? Miasto wystawiło na sprzedaż największy schron atomowy i uważa go za… piwnicę” – pisali wówczas przedstawiciele stowarzyszenia na swoim Facebooku, umieszczając obok wymowną fotografię tzw. grzyba atomowego.
Miasto zarzucało, że tego typu wpisy mają na celu zniechęcenie potencjalnych kupców. Tłumaczyło, że schron nie uniemożliwia sprzedaży budynku, tym bardziej, że w razie jakiegoś zagrożenia ledwo byłby on w stanie pomieścić pracowników urzędu.
– Przypomnijmy, że wówczas starostwo kilkakrotnie składało miastu ofertę w sprawie odkupienia tego budynku, ale nie została ona wzięta pod uwagę. Mamy wrażenie, że w ogóle nie została potraktowana poważne. Gdyby budynek został odsprzedany starostwu, schron byłby dalej aktywny. Do samego końca był w pełni wyposażony i zapewne nie trzeba było dużych nakładów finansowych, aby był sprawny. Mówiłem o tym już po tym, co się stało na Krymie. Trzeba było przemyśleć tę sprawę. Nikt nas nie słuchał. Biorąc pod uwagę obronę cywilną, z perspektywy czasu widać, że było to niepoważne – komentuje radny Wilk.
Zapytaliśmy w Urzędzie Miasta Świdnik, w jakich miejscach ulokowane są schrony i czy, gdyby zaszła taka potrzeba można z nich korzystać. Jak nas zapewniono, informacja na ten temat zostanie przedstawiona na najbliższej sesji rady miasta, która planowana jest na środę, 9 marca. Władze miasta wskazują także, że schron, który znajdował się na najniższej kondygnacji starego ratusza powstał bardziej na potrzeby zarządzania kryzysowego niż ewakuacji mieszkańców.
Radni oczekują również, że na najbliższej sesji dostaną garść szczegółowych informacji na temat pomocy, jakiej miasto udziela uchodźcom.
– Sugerowałem, że sesja powinna odbyć się wcześniej lub zwołana w trybie sesji nadzwyczajnej, bo jako radni w zasadzie nie wiemy nic więcej od tego, co można znaleźć na stronie miasta i w mediach społecznościowych – zwraca uwagę radny Wilk.
Miasto zapewnia, że na środowej sesji takie informacje również się pojawią. Do tematu wrócimy. (w)

