Świdnik pod wodą

Udostępnij:
LinkedIn WhatsApp

Zalane ulice, skwery, piwnice, zatopione samochody i kilkadziesiąt interwencji straży pożarnej. Wszyscy od tygodni czekali na deszcz, ale nie na taką ulewę, która w ubiegłą środę przeszła nad Świdnikiem i pobliskimi miejscowościami. Mieszkańcy pytają, dlaczego tak się stało mimo budowanego kosztem milionów złotych kolektora deszczowego.

To było jak urwanie chmury. W ciągu kilkudziesięciu minut ulewnego deszczu pod wodą znalazło się wiele posesji, ulic i parkingów na terenie Świdnika i sąsiedniej gminy Mełgiew.

– Prace związane z usuwaniem skutków zalań i podtopień zajęły ponad pięć godzin. Do działań zadysponowano łącznie 48 strażaków z KP PSP w Świdniku oraz z OSP w Trzeszkowicach, Minkowicach, Piaskach, Bystrzejowicach Drugich, Krzesimowie oraz Dominowie – mówi st. kpt. Paweł Dańko, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Świdniku. – W sumie strażacy podjęli 16 interwencji polegających na wypompowywaniu wody z zalanych piwnic i garaży, czy udrażnianiu przepustów oraz studzienek kanalizacyjnych.

Najwięcej interwencji dotyczyło samego Świdnika (ulic: Wiśniowej, Głogowej, Kusocińskiego, Ratajczaka, Armii Krajowej, Hallera oraz Piłsudskiego), gdzie pod wodą znalazły się piwnice budynków i stojące na parkingach auta.

Co z kolektorem?

Zaraz po burzy wielu świdniczan zaczęło zadawać pytanie, dlaczego po raz kolejny doszło do takich podtopień skoro miasto od ubiegłego roku chwali się, że warta niemal 40 mln złotych, (na którą udało się pozyskać potężne unijne dofinansowanie), budowa kolektora deszczowego jest niemal ukończona? To właśnie kolektor miał chronić większość obszarów miasta, w tym jego centrum, przed podtopieniami.

– Budowa kolektora faktycznie jest niemal na finiszu, bo system rur jest wykonany, ale nie jest jeszcze zakończona, bo pozostał jeszcze ostatni etap, czyli budowa zbiornika. Firma, która wygrała przetarg, jest w trakcie jego budowy, a planowane zakończenie prac przypada na jesień tego roku – mówi Marcin Dmowski, zastępca burmistrza Świdnika. – Gdybyśmy już w tym momencie uruchomili pełną przepustowość rur w Świdniku bez tego zbiornika, to zalałoby cały Krępiec. Z tego powodu możliwości kolektora w odprowadzaniu wód deszczowych pozostają na razie mocno ograniczone. JN

Udostępnij:
LinkedIn WhatsApp

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google News

Najnowsze Wydanie
2025-07-21 Nowy Tydzień tygodnik lokalny (Kopia) (Kopia) (Kopia) (Kopia)
5,00 Kup Gazetę

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.