Jaka przyszłość czeka powiatowy szpital w Krasnymstawie? Czy realizacja projektu, w ramach którego jednostka zakupi nowoczesny sprzęt, poprawi kondycję finansową lecznicy? Kto będzie leczył pacjentów, jeśli część obecnie zatrudnionych lekarzy przejdzie na emeryturę? Nowe władze starostwa, jak mówi Janusz Szpak, szukają odpowiedzi na te pytania, a lecznicę traktują priorytetowo.
Większość powiatowych szpitali z terenu województwa lubelskiego jest na minusie. Są takie, które ledwo wiążą koniec z końcem. – Tylko lecznica w Łęcznej ma się dobrze. Pozostałe mają mniejsze i większe problemy – mówi Janusz Szpak, starosta krasnostawski. – O tym rozmawialiśmy na konwencie starostów z całego województwa.
Wśród szpitali, które mają złe wyniki finansowe, znajduje się lecznica w Krasnymstawie. Głównie z powodu oddziałów, które są nierentowne. Do nich zaliczają się m.in. położnictwo, ginekologia, chorób wewnętrznych, chorób płuc czy pediatria.
– W ubiegłym roku w naszym szpitalu przyszło na świat 170 dzieci – mówi Janusz Szpak. – Żeby oddział położniczy nie przynosił strat, liczba urodzeń musiałaby oscylować w granicach 400 rocznie.
Tymczasem w pierwszym półroczu w powiatowym szpitalu w Krasnymstawie urodziło się zaledwie 87 dzieci. Ale to nie jedyny problem, z jakim musi zmierzyć się dyrekcja jednostki. – Mamy wielu lekarzy, którzy za dwa lub trzy lata będą mieli prawo przejść na emeryturę – zaznacza starosta. – Kilku zatrudnionych medyków już osiągnęło wiek emerytalny. Chodzi o pediatrię i kardiologię. Potrzebujemy też lekarzy do opieki ambulatoryjnej. Na ten moment normy spełniamy. Ale co będzie, jeśli zaczną się przejścia na emeryturę? A bez zabezpieczenia medycznego na poszczególnych oddziałach jest obawa, że Narodowy Fundusz Zdrowia może nie podpisać kontraktu. Dlatego też ostatnio rozmawialiśmy o możliwości zatrudnienia lekarzy z Ukrainy.
Strat nie przynoszą natomiast ortopedia, chirurgia, okulistyka i Szpitalny Oddział Ratunkowy. Żeby poprawić jakość oferowanych usług, szpital rozpoczął realizację wartego 10,7 mln zł projektu. – Warunki leczenia ulegną zdecydowanej poprawie – twierdzi Janusz Szpak. – Zyskają nie tylko pacjenci, ale również personel. – Zlikwidujemy problem dużego ruchu w bezpośrednim obszarze medyczno-diagnostycznym.
Chcemy zakupić nowoczesny sprzęt do diagnostyki. Mam tu na myśli m.in. dwa aparaty rentgenowskie, przyłóżkowe aparaty RTG czy też aparaty USG. Planujemy też rezerwowe źródła zasilania w energię elektryczną z przeznaczeniem na obsługę SOR i pracowni diagnostycznych. Według harmonogramu, projekt musimy zrealizować do końca przyszłego roku – wyjaśnia starosta.
Janusz Szpak ma nadzieję, że wszystkie podjęte działania wpłyną na poprawę kondycji finansowej szpitala. – Nastały bardzo trudne czasy dla powiatowych szpitali, ale jeżeli nie będziemy podejmować żadnych działań, to placówka nie poradzi sobie. Dlatego od początku nowej kadencji samorządu zarząd powiatu naszą lecznicę traktuje priorytetowo. Mieszkańcy powiatu krasnostawskiego muszą mieć zapewnioną opiekę medyczną – dodaje starosta. (d)

