Niecodzienny wędrowiec dotarł do Chełma. Dźwiga krzyż w przebraniu Jezusa
– Jezusie, Jezusie! Zaczekaj! – woła podekscytowany chełmianin biegnąc ulicą Lubelską w kierunku długowłosego chłopaka w białej szacie, dźwigającego krzyż. Chełmianin wyznaje, że jest alkoholikiem i rzuca się „Jezusowi”…

