Jubileusz 35-lecia obchodził Zespół Tańca Ludowego „Leszczyniacy w Świdniku” Z tej okazji przez 3 dni, od 25 do 27 kwietnia, w Świdniku odbywały się występy tancerzy i towarzyszącej im kapeli.
Zespół „Leszczyniacy” został założony w 1984 r. przez Lecha Leszczyńskiego, który jest choreografem i kierownikiem zespołu. Syn znanego Stanisława Leszczyńskiego, założyciela i choreografa Zespołu Tańca Ludowego UMCS, tańcem interesował się od najmłodszych lat i sam był członkiem rożnych zespołów tanecznych, m.in. Zespołu Tańca Ludowego im. Wandy Kaniorowej.
Skończył Wydział Pedagogiki i Psychologii UMCS. Uczestniczył w wielu kursach przygotowujących do zawodu choreografa. W ZTL „Leszczyniacy” początkowo współpracowała z nim Mirosława Kamieniobrodzka. Potem do męża dołączyła Beata Leszczyńska. Jest odpowiedzialna za stronę wokalno-muzyczną zespołu.
Szkoła młodych charakterów
W zespole występuje blisko 140 dzieci i młodzieży. Wielu z nich wiąże się z „Leszczyniakami” na kilka lat. Uczą się w tym czasie pieśni, melodii i tańców regionalnych typowych dla regionów lubelskiego, podlaskiego, biłgorajskiego, rzeszowskiego, sądeckiego, śląskiego, orawskiego, kaszubskiego, kurpiowskiego. Próby członków zespołu odbywają się trzy razy w tygodniu – dwa razy spotykają się tancerze i raz członkowie kapeli. Każda z nich pod względem czasu trwania jest dopasowane do wieku dzieci. – Najmłodsi mają zajęcia 45-minutowe, starsi mają zajęcia po dwie, czasem trzy godziny – wyjaśnia Lech Leszczyński. – Przed koncertami zajęcia odbywają się nawet pięć razy w tygodniu – dodaje.
W ostatnim czasie repertuar młodych tancerzy i muzyków poszerzył się o pieśni i tańce góralskie.
Od lat młodzież w zespole uczy się też polskich tańców narodowych; krakowiaka, mazura, poloneza, kujawiaka, oberka. W repertuarze wykorzystywana jest nie tylko muzyka danego regionu, tzw. ludowa, ale także utwory Fryderyka Chopina i Stanisława Moniuszki. Inspiracją do pracy są też utwory współczesnych, lokalnych twórców, np. Henryka Maruszaka.
Do tej pory przez zespół przewinęło się już ok. 1000 osób. Wiele z nich, po szkole tańca, muzyki i w pewnym stopniu też i szkole życia, jaką stanowi ZTL „Leszczyniacy”, znalazło się w szeregach zespołów tanecznych przy Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, Politechnice Warszawskiej, a także w Zespole Tańca Ludowego „Mazowsze”. Oczywiście wielu byłych „leszczyniaków” studiuje w Lublinie, i spora ich grupa zasila istniejący już niemal 70 lat Zespół Tańca Ludowego UMCS.
Cechą charakterystyczną zespołu, oprócz choreografii i muzyki, są stroje tancerzy i muzyków. Prowadzący zespól L. i B. Leszczyńscy dbają, by były one wiernym odtworzeniem strojów danego regionu. Nie ma tu więc swoistego misz-maszu, w wyniku którego w jednym stroju znalazłyby się elementy charakterystyczne dla różnych regionów Polski.
„Leszczyniacy” występują głównie lokalnie – Świdniku, Lublinie i okolicach. Cenią sobie występy z lokalnymi zespołami, takimi, jak Orkiestra Dęta Ochotniczej Straży Pożarnej w Lubartowie. Bardzo często jeżdżą ze swoim repertuarem po całej Polsce. Biorą udział m.in. w takich wydarzeniach, jak Przegląd Strażackich Orkiestr Dętych w Częstochowie i Mińsku Mazowieckim.
Ale nie tylko. Mają za sobą ponad dwadzieścia zagranicznych wyjazdów i występów. Byli m.in. na Węgrzech, Białorusi, w Estonii, Finlandii, na Ukrainie, Słowacji, w Niemczech, Francji, Austrii, Hiszpania, Rumunii, Tunezji, Kanadzie. W sumie występy młodych artystów ze Świdnika oglądała publiczność na czterech kontynentach naszego globu.
Lech Leszczyński, założyciel, kierownik i choreograf Zespołu Tańca Ludowego „Leszczyniacy” zapytany o to, czy z młodzieżą pracuje się teraz inaczej niż na początku istnienia zespołu, przed trzydziestu laty, wyjaśnia, że jest trudniej. – Wynika to z tego, że dziś dzieci i młodzież trudniej zachęcić do innych zajęć niż surfowanie po Internecie, oglądanie stron społecznościowych jak fb, zabawa smartfonami – mówi Lech Leszczyński, ale przyjemność pracy z bardzo młodymi ludźmi jest niezmienna.
Satysfakcję daje widok, jak dzieci i młodzież rozwijają się podczas pracy w zespole, uczą się stawiać sobie cele, sensownie planować przyszłości, przekonują się, że poprzez wytrwałą pracę można zrealizować marzenia.
Radość opiekunom zespołu sprawia, kiedy młodzi artyści poszerzają swoje horyzonty życiowe, w czym pomaga im kontakt z ludźmi, mieszkańcami innych regionów Polski, Europy i świata.
Podczas tegorocznego jubileuszu 35-lecia istnienia Zespołu Tańca Ludowego „Leszczyniacy” przez trzy dni, od 25 do 27 kwietnia, na placu przy Urzędzie Miasta Świdnik odbywały się jubileuszowe koncerty. Oprócz członków zespołu brali w nich udział zaproszeni goście. 25 kwietnia była to Orkiestra Dęta OSP w Lubartowie pod batutą Andrzeja Zaręby, 26 kwietnia – GOORAL – Mateusz Górny, który łączy muzykę elektroniczną, drum’n’bass i dubstep z etniczną muzyką góralską, a 27 kwietnia – Orkiestra PSM I st. im. Rodziny Wiłkomirskich w Świdniku, pod batutą Stanisława Leszczyńskiego.
Przy okazji jubileuszu, odnotujmy, że świetny poziom świdnickiego zespołu „Leszczyniacy”, (w czym oczywiście i zasługa pracowitej młodzieży, i prowadzących go Lecha i Beaty Leszczyńskich), zauważono m.in. w zeszłym roku w Brańsku (woj. podlaskie). Zespół wygrał VIII Ogólnopolski Przegląd Dziecięcych Zespołów Folklorystycznych „Folklor na bank”. (Impreza, organizowana jest w ramach Międzynarodowego Festiwalu Folklorystycznego w Brańsku).
Odnotujmy też, że zespół wspiera m.in. Stowarzyszenie Przyjaciół i Wychowanków ZTL Leszczyniacy.
Monika Skarżyńska










