Amerykański center, Darryl Reynolds, to kolejny nowy zawodnik, który dołączył do kadry TBV Startu Lublin i w nadchodzącym sezonie Polskiej Ligi Koszykówki będzie reprezentował barwy lubelskiego zespołu.
Najnowszy nabytek urodził się 13 października 1993 roku w Filadelfii. Ma 206 cm wzrostu i waży 109 kg. Ostatnie cztery lata spędził w barwach zespołu Villanova Wildcats, gdzie z powodzeniem występował w lidze NCAA. W poprzednim sezonie w międzyuczelnianych rozgrywkach zagrał w 31 spotkaniach, w których spędzał na parkiecie średnio 23.8 minuty i notował 4,5 pkt. oraz 5,4 zbiórki. Był jednym z kluczowych ogniw drużyny, która wywalczyła ligowe mistrzostwo po raz czwarty z rzędu. Dobra postawa w NCAA zaowocowała zaproszeniem na letni obóz przygotowawczy z ekipą Philadelphia 76ers.
– Reynolds to zawodnik, który gra blisko kosza, dobrze walczy na tablicach i umiejętnie stawia zasłony. To są kluczowe czynniki, na które zwracaliśmy uwagę przy wyborze centra. Poza tym Darryl jest bardzo energiczny oraz z racji ostatnich sukcesów z Villanova Wildcats ma mentalność zwycięzcy – mówi David Dedek, trener TBV Startu Lublin.
Podpis na umowie z lubelskim klubem złożył też już 35-letni Uroš Mirković. Mierzący 205 cm Serb jest dobrze znany kibicom Polskiej Ligi Koszykówki, w której z roczną przerwą występuje od 2009 roku. Od tej pory aż pięć sezonów (w tym dwa ostatnie) spędził w Polpharmie Starogard Gdański. W poprzednich rozgrywkach zdobywał średnio 11,4 punktu, 4,3 zbiórki i 1,4 asysty na mecz. W naszym kraju bronił także barw Zastalu Zielona Góra (2011/2012) oraz Rosy Radom (2014/2015). Mirković ma na swoim koncie sporo osiągnięć. Trzykrotnie był wybierany MVP ligi serbskiej, gdzie był również czołowym zawodnikiem pod względem zbiórek. W trakcie kariery sięgnął także po Puchar Polski oraz dwukrotnie był brązowym medalistą PLK.
– Uroš to doświadczony zawodnik, który, co ważne, jest ograny w polskiej lidze – zauważa trener Dedek. – Bardzo dobrze gra tyłem do kosza, a także dzieli się piłką. Potrafi rozgrywać na pozycji nr 4, która jest jego nominalną. W razie potrzeby może też zagrać jako center – kończy szkoleniowiec.
