Do 12 lat więzienia grozi 26-letniemu świdniczaninowi, który jest podejrzany o spowodowanie tragicznego wypadku na al. Witosa w minioną środę około godz. 17.40. Mężczyzna uciekł pieszo z miejsca tragedii, zostawiając 4 ranne osoby, w tym dwoje dzieci w wieku 4 i 6 lat oraz zakleszczoną w aucie ciężko ranną, 33-letnią kobietę.
– Na miejscu bardzo szybko pojawili się policjanci, którzy rozpoczęli poszukiwania sprawcy. Mężczyzna niedługo po zdarzeniu został zatrzymany na terenie Świdnika przez kryminalnych. Okazało się, że 26-latek w organizmie miał ponad 2 promile alkoholu – mówi komisarz Kamil Gołębiowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.
Błyskawicznie dotarli też ratownicy ze straży i pogotowia. – Przybyłe na miejsce zdarzenia zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej Nr 3 zastały trzy uszkodzone samochody osobowe oraz pięć osób znajdujących się poza pojazdami. Osoby te znajdowały się pod opieką Zespołów Ratownictwa Medycznego. We wraku samochodu ford mondeo znajdowała się zakleszczona kobieta. Strażacy przy wykorzystaniu narzędzi hydraulicznych wykonali dostęp do uwięzionej osoby i wspólnie z ratownikami medycznymi ewakuowali ją do karetki pogotowia. Akcja ratownicza trwały 1,5 godziny – relacjonuje st. kpt. Andrzej Szacoń, rzecznik prasowy KM Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie.
Cztery osoby, w tym dwoje dzieci w wieku 4 i 6 lat, przetransportowano do szpitali. Stan 33-latki wydobytej z wraku określa się jako ciężki. Pozostałych poszkodowanych po przebadaniu wypisano do domu.
Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierujący samochodem marki Audi, jadąc w kierunku centrum Lublina, stracił panowanie nad pojazdem i zderzył się z jadącym w tym samym kierunku seatem, a następnie uderzył w tył samochodu marki Ford. W wyniku tego oba pojazdy wypadły z drogi i uderzyły w słupy latarni oświetleniowej.
– Za spowodowanie wypadku w stanie nietrzeźwości, którego następstwem jest ciężki uszczerbek na zdrowiu, może grozić kara do 12 lat więzienia – dodaje komisarz Kamil Gołębiowski. (l)

