Asp. szt. Jarosław Lange, komendant komisariatu w Urszulinie, w ubiegłym tygodniu zatrzymał aż trzech pijanych kierowców. Dwóch złapał będąc na służbie, trzeciego – jadącego wężykiem środkiem drogi rowerzystę – „ustrzelił” już po cywilnemu.
– W niedzielę (20 sierpnia) otrzymaliśmy zgłoszenie od załogi karetki pogotowia, która miała udzielić pomocy mężczyźnie śpiącemu za kierownicą Opla Astry w Wytycznie (gm. Urszulin) – mówi Elwira Tadyniewicz z KPP we Włodawie. – Początkowo nie reagował on na pukanie ratowników, a kiedy w końcu otworzył oczy od razu odpalił silnik i odjechał. O fakcie tym natychmiast powiadomiono policjantów z Urszulina. Do akcji włączył się komendant tamtejszego posterunku, asp. szt. Jarosław Lange, który wkrótce ujął uciekiniera. Okazał się nim 30-letni mieszkaniec gminy Urszulin, który miał w organizmie ponad 1,2 promila – tłumaczy pani rzecznik. – Dzień później, w poniedziałek (21 sierpnia) komendant Lange otrzymał informację, że samochodem marki Hyundai może poruszać się nietrzeźwy kierujący. Osobiście pojechał we wskazane miejsce, żeby zweryfikować zgłoszenie i namierzył poszukiwany pojazd, który jechał ul. Lubelską, a następnie wjechał w ul. Szkolną. Komendant natychmiast zatrzymał auto do kontroli. Kierowcą okazał się 62-latek z gminy Sosnowica, który oprócz tego, że był pijany (miał ponad 0,7 promila) to miał orzeczony aktywny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych do października 2020 roku, a oprócz tego kierował samochodem bez aktualnych badań technicznych oraz obowiązkowego ubezpieczenia – wylicza pani rzecznik.
Kolejnego dnia, czyli we wtorek (22 sierpnia) komendant Lange po służbie wybrał się do Włodawy. Tam, na ul. Chełmskiej zauważył jadącego środkiem szosy rowerzystę. Zatrzymał go i czując wyraźną woń alkoholu, wezwał kolegów z drogówki. 29-letni cyklista jechał, mając we krwi ponad 2 promile alkoholu. (bm)

